Przypadkowe spotkanie na wąskiej uliczce wciąga Mieczysława w sieć lokalnych tajemnic i niedopowiedzianych intryg. Wkrótce okazuje się, że pozornie błahe wydarzenia kryją ślady prowadzące do międzynarodowego spisku, a przeszłość, której unikał, znów daje o sobie znać.
Część XXIII.
Aresztowanie „Wilka” i udaremnienie jego planów związanych z uranem zakończyło lokalny rozdział działalności „Cienia”. Jednak Mieciu, profesor i Oksana zdawali sobie sprawę, że to nie koniec. Organizacja wciąż istniała, a jej macki mogły sięgać znacznie dalej. Znalezione zdjęcia w portfelu Leszczyńskiego, a zwłaszcza to z założycielem „Cienia” z 1968 roku, dały im do myślenia. Musieli dowiedzieć się więcej o tej tajemniczej postaci i o strukturze całej organizacji.
Postanowili skontaktować się z dawnym znajomym profesora, emerytowanym historykiem, specjalizującym się w historii tajnych organizacji. Mieszkał on w odległym Krakowie, ale profesor wierzył, że jego wiedza może być kluczowa.
Po dotarciu do Krakowa, profesor i Mieciu spotkali się z historykiem. Opowiedzieli mu o swoich odkryciach, pokazali zdjęcia i dokumenty. Historyk, po dokładnym przestudiowaniu materiałów, stwierdził, że mają do czynienia z organizacją o korzeniach sięgających prawdopodobnie okresu międzywojennego, a może nawet i wcześniej.
– Symbolika, którą stosują, nawiązuje do dawnych bractw i tajnych stowarzyszeń – powiedział historyk. – A ten mężczyzna ze zdjęcia… przypomina mi kogoś.
Po chwili namysłu historyk sięgnął do swojej biblioteczki i wyjął starą książkę o historii polskiego podziemia w czasie II wojny światowej. Otworzył ją na jednym ze zdjęć.
– To on! – wykrzyknął. – To Ignacy Kryński, znany również jako „Kruk”. Był on ważną postacią w konspiracji, ale po wojnie ślad po nim zaginął. Krążyły plotki, że uciekł na Zachód i założył tam jakąś tajną organizację.
Ignacy Kryński, „Kruk”, założyciel „Cienia”. To odkrycie rzuciło nowe światło na całą sprawę. Wyjaśniało, skąd tak silne wpływy organizacji i jej długoletnia działalność.
W tym samym czasie Oksana, która została w domu profesora, przeglądała stare dokumenty Dmytra Kowalenki. Natrafiła na list, który jej dziadek napisał tuż przed swoją śmiercią. List był adresowany do anonimowego odbiorcy i zawierał ostrzeżenie przed „Cieniem” i ich planami.
„Oni nie cofną się przed niczym – pisał Kowalenko. – Chcą wykorzystać energię atomową do własnych celów. Musimy ich powstrzymać, zanim będzie za późno.”
List kończył się zdaniem: „Szukajcie w Wiedniu”.
Odkrycie to połączyło wszystkie wątki. „Cień” planował wykorzystanie energii atomowej do niecnych celów, a klucz do ich planów znajdował się w Wiedniu.
Rozpoczyna się nowy rozdział, w którym Mieciu, profesor i Oksana będą musieli zmierzyć się z „Cieniem” na arenie międzynarodowej. Miejsce akcji przenosi się do Wiednia.
"Wszelkie powiązania zdarzeń i postaci w tekście są przypadkowe."
Oprac. redaktor Gniadek
Łączę lokalne zakorzenienie w Górowie Iławeckim (12 km na północ od Warmii) z uniwersalnym przesłaniem związanym z ikoniczną postacią Gandalfa, ma to podkreślać zarówno symboliczny jak etyczny charakter działalności. To forma budowania mojej tożsamości, która działa aktywnie na rzecz swojej małej ojczyzny, a jednocześnie aspiruję do roli moralnego świadka obserwowanej rzeczywistości...
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości