
PARLAMENT EUROPEJSKI
Takie pytanie prowokuje ten anons prasowy:
„Sąd w Paryżu orzekł w poniedziałek karę czterech lat pozbawienia wolności, w tym dwóch w zawieszeniu, dla Le Pen za defraudację środków publicznych. Orzekł również pięcioletni zakaz ubiegania się przez nią o stanowiska publiczne, który będzie egzekwowany natychmiast. Oznacza to, że Le Pen, która trzykrotnie starała się o urząd prezydenta, nie będzie mogła kandydować w wyborach prezydenckich w 2027 roku, chyba że do tego czasu sąd wyższej instancji wyda korzystny dla niej wyrok. Postępowanie w sądach wyższej instancji trwa we Francji od kilku miesięcy do nawet kilku lat”.
Podobny konflikt moralny mają też inni euro deputowani także polscy. Na przykład Tadeusz Zwiefka, Jacek Kurski, Ryszard Czarnecki i inni.
www.konkret24.tvn24.pl/polityka/jak-zarobic-na-europarlamencie-diety-kilometrowki-pozorowana-obecnosc-ra934156-ls5791758
Gdy do tego dodać lawinę polskich dochodzeń prokuratorskich wobec naszych, rodzimych polityków, to tytułowe pytanie o polityczny azyl ludzi władzy nie jest bezzasadne.
Może to jest podstawą do zniesienia statusu zawodowego parlamentarzysty dla polityków, co na pewno ograniczyło by dziki pęd hochsztaplerów do polityki.
Koniecznie trzeba coś zrobić by oczyścić władze państw - członków UE ze zwykłych aferzystów finansowych.
Koniecznie!
Jestem absolwentem Politechniki Poznańskiej (inżynier elektryk - budowa maszyn elektrycznych). Staż pracy: 20 lat w przemyśle i 20 lat w administracji państwowej szczebla wojewódzkiego - transformacja gospodarki z socjalistycznej na rynkową.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka