-Igor, cholera, gdzie się znowu włóczysz?
-Jestem Donek, co tak się drzesz jakby Cię ze skóry obdzierali…..
-Słyszałeś, co Bronek wymyślił?
-Chodzi Ci, o te jednodniowe wybory…….
-Ja mu pokażę, tyle miałem planów, tyle można było zrobić, a on jak zwykle wszystko spieprzył....
-Może powiedzmy mu, że jak będzie się stawiał, to poprzemy Radzia…….
-O tak Radzio bardzo się zmienił, oczywiście na korzyść, dożyna watahy, walczy z Rydzolem, z internuatami, złoty chłopak….
-No widzisz Donek, ale najpierw porozmawiam z żoną Bronka, jak mu każe, to znowu będą dwa dni.
-Dobrze Igor i o to chodzi,to działaj.
-Donek, jest jeszcze problem, Pis chce mieć w każdej komisji mężów zaufania.
-Mężów, dlaczego nie żony, he, he,
-Ale, Donek, tu chodzi o pilnowanie liczenia głosów.
-Co? Chcą patrzeć na ręce legalnie wybranej władzy? To skandal i faszyzm w czystej postaci.
-Jątrzą te, Pisiory Donek, jątrzą…
-Skończyły się przelewki, dzwoń do Adasia, Tomka i reszty niech zaczną ich obsmarowywać..
-Standardowo, czy coś ekstra..
-No Igor, normalka, faszyzm, komunizm, feminizm, homoseksualizm, nazizm, terroryzm…
-Ale Donek, to się kupy nie trzyma….
-Nic się nie martw, łykną to ,jak zwykle zresztą.
-Donek, ale ty masz łeb.
-Dlatego to ja jestem premierem, a ty tylko pijarowcem
*Zachęcam do lektury poprzednich odcinków.
Inne tematy w dziale Polityka