Igor, śpiewamy: We are the champions…
-Donek, piłeś coś, jeszcze nie wygraliśmy wyborów……
-Wiem, Igor, ale zwyciężyliśmy w meczu na szczycie…
-Czekaj Donek, niech zgadnę, nasza reprezentacja ograła Hiszpanię? Ale ty robisz cuda, Donek....
-Chyba Ci Igor na mózg padło, nasza partyjna drużyna wygrała….
-Z kim? Z kimś z rządu Niemiec, Francji, Włoch….
-Nie, nie, pamiętasz tego chłopaka co mi mówiłeś?
-Tak ,kojarzę.
-Zaprosiłem jego z kolegami na mecz i wygraliśmy! No Igor, czemu nie śpiewasz ?
-Ale, Donek oni mieli po 9 lat…
-No właśnie, tak biegali, że musieliśmy uciekać się do fauli, jak Grzesiu kopnął jednego to tamten z dwa metry poleciał…..
-A sędzia?
-Sławek wiedział jak sędziować, tylko ci kibole…..
-Co znowu krzyczeli na Ciebie matoł?
-Igor, ty imbecylu, zapomniałeś, że te słowo jest zakazane…….
-Sorry, Donek wymknęło mi się….
-Dobra, już dobra, zajmij się tym, lecę, bo mam rewanż, podobno wzmocnili się 10 latkami, będzie ciężko.
-Jasne Donek, pokaż tym gówniarzom, kto tu rządzi…
Inne tematy w dziale Polityka