-Cholera, Igor, gdzie się podziewasz ?
-Donek, uspokój się już jestem,
- Mów mi zaraz o co chodzi z tą całą, zieloną księgą Macierewicza.
-Białą Donek, o Smoleńsku jak zwykle,
-Czekaj Igor, niech zgadnę, sztuczna mgła, rozpylany hel, zamach rosyjskich służb…
-Niestety Donek, same rzeczowe, merytoryczne argumenty, poparte dowodami….
-Patrz Igor, jakie te Pisiory są wredne, to nic, wyślij w bój Stefana, niech powie, że ta cała księga to brednie, stek bzdur, itd, zresztą Stefan wie co mówić,
-Bój się Boga, Donek, Stefan ma to czytać?
- Czyś ty zgłupiał Igor ? Kto tu każe coś czytać.
-No tak, sorry Donek, nie pomyślałem…
-Oj Igor, jakiś ty tępy,a jak Stefan nie wystarczy to dzwoń po Pieronka….
-Wyrobił się nam księżulo, co Donek?
-W końcu Stefan go uczył, Igor załatw mu jakiegoś prymasa, kardynała czy coś…..
-Donek to nie takie proste, ale Radziu pojechał do Watykanu to może coś wskóra.
-Radziu też, się rozwinął, ale tego Rydzola, tą notą załatwił……A to dopiero początek. Ale Igor, jak tam nasza kampania?
- Na razie super, ciemny lud wszystko kupuje, jak zwykle zresztą….
- No to pięknie, Igor spadam, mam samolot do Gdańska, pamiętaj to co tu zostało powiedziane, to tylko między nami , rozumiesz,
-Jasne, Donek, klauzula tajne/poufne jak zwykle……
cdn.
Inne tematy w dziale Polityka