Argentyna nie wygrała od 1994 roku, jak na kraj o takich tradycjach futbolowych to wieki świetlne. Tym razem ma być inaczej. Jest gospodarzem i do tego piłkarsko ma wiele asów :Messi, Teves, Higuain, Angel Di Maria i Aguero. Te nazwiska budzą respekt wsród rywali, nikt nie dysponuje taką siłą ofensywną. Jednak gwiazdorzy błyszczący w drużynach, w kadrze narodowej często zawodzą. Tym razem ma być inaczej, a co z tego wyniknie wkrótce się przekonamy. ( ten remis z Boliwią daje do myślenia).
Brazylię do zwycięstwa mają poprowadzić Robinho, Pato i fenomenalny Neymar, najprawdopodobniej nowy piłkarz Realu Madryt. W rytmie samby Brazylijczycy chcą zdobyć kolejne trofeum, ale w tym roku może być szczególnie trudno. Oprócz głównego rywala Argentyny, są przecież jeszcze świetnie dysponowane drużyny Urugwaju i Chile. To prawdopodobnie miedzy tymi drużynami rozegra się główna batalia. Ale nie można tutaj nic przesądzać Copa America rzadzi się własnymi prawami. Osobiście mam nadzieję na piękne bramki i finezyjną grę, wszak to jest domeną piłkarzy z Ameryki PD.
Ps.Powyżej przedstawiam kibiców. W związku z tym mam pytanie, na kogo stawiacie Brazylia, Argentyna czy Paragwaj?
Ps.2 Patrzę na te zdjęcia i szkoda, że mnie tam nie ma. Jednak ten futbol straaaaaasznie przyciąga.:)
Inne tematy w dziale Rozmaitości