Nareszcie nękająca mnie zmora, której imię SESJA wypuściła mnie ze swoich oślizgłych macek. Wychodzę z tej nierównej walki z tarczą, choć większość moich kolegów poległa w tych nieuczciwych zmaganiach z setkami paragrafów i artykułów. Niestety moje nieprzespane noce i stracone dni nie zostaną zrekompensowane. Minister Kudrycka definitywnie pozbawiła mnie szans na stypendium, udowadniając kolejny raz, że gdzieś ma studentów, szczególnie tych z publicznych uczelni. Darmozjady, naciągają Skarb Państwa i jeszcze im za to płacić ? Minister mówi „Nie”. A ja mam nadzieję ,że tak samo powiedzą jej białostoccy studenci w najbliższych wyborach.
Tym czasem będę snuł plany na wakacje, nadrobię zaległości na Salonie, poczytam swoją ulubioną fantastykę i co tam jeszcze wymyślę. W każdym razie sjestę czas zacząć!
PS. Powyżej prezentuję pomysłowość studentów. W końcu trzeba jakoś zniechęcić potencjalną konkurencję:)
Inne tematy w dziale Rozmaitości