Może nieco górnolotnie, nazwałem poniższą notkę polemiką, w rzeczywistości jednak mam poważny zarzut, co do fragmentu artykułu red. Warzechy „Przedwyborcza waga sił” opublikowanego w tygodniku „Uważam Rze”.
Autor stwierdza, że PO ma miażdżąca przewagę w mediach, a PiS właściwe poza Gazetą Polską, która w domyśle jest bez znaczenia, nie ma żadnych sprzymierzeńców. Z pierwszą częścią tak postawionej tezy , w zarysach ogólnych wypada mi się zgodzić, z drugą już niekoniecznie.
Ł. Warzecha pomija milczeniem takie media jak ; Radio Maryja, Telewizja Trwam czy „Nasz Dziennik”, określane mianem mediów „ojca Rydzyka”. Od paru lat, konsekwentnie wspierające PiS, niosą za sobą wierny i zdyscyplinowany elektorat, tworzący trzon „armii” Kaczyńskiego. Autor z lekceważeniem podchodzi do Gazety Polskiej, nie zauważając znacznego wzrostu jej znaczenia. Rosnący nakład, portal „Niezależna.pl”, świetnie zorganizowane kluby GP i wiele innych inicjatyw, stanowi, że te środowisko staje się bardzo ważnym sprzymierzeńcem PiSu.
W swym artykule autor odcina zdecydowanie „Rzeczpospolitą „.Uważam Rze” i pozostałe powiązane z Presspubliką inicjatywy, od łatki sojuszników J. Kaczyńskiego. Jednak media te, kontestując działania partii rządzącej, skupiając prawicowych publicystów i dziennikarzy , z których wielu pracowało w TVP za rządów PiS czy było w inny sposób powiązanych tą partią, stają się jego naturalnym sprzymierzeńcem. Ponadto nie podejrzewam aby „Uważam Rze” cieszyło się sympatią wyborców PO, czytelnikami tego tygodnika są osoby o poglądach konserwatywnych, w większości wyborcy PiS. Ale oczywiście tego na łamach powyższego tygodnika Ł. Warzecha napisać nie mógł.
Warto zauważyć, że PiS przed wyborami będzie mógł liczyć na poważne posiłki. Świetnie zorganizowani kibice, związkowcy i ostatnio internauci. W Internecie zwolennicy tej partii poczynają sobie coraz lepiej, a miejscami zdobywają przewagę, czego przykładem jest S24. Platforma blogerska skupiająca ok 40 tys. osób, której znaczenie nieustannie rośnie, i w której wszelkie ankiety pokazują jednoznacznie, że to właśnie PiS cieszy się największą popularnością. Do tego trzeba dodać inne strony i inicjatywy tworzące tzw. drugi obieg, które zaczynają kontestować obowiązujący mainstream.
Autor nawiązując do bitwy z 1410 i przedstawiając PiS jako wojska polskie, a PO jako krzyżackie, ( Dla mnie niezwykle trafne porównanie) zapomina, że Jagiełło miał świetnych rycerzy. Wiernych, odważnych, walczących do samego końca, zaś krzyżackie oddziały najemne i przybysze za granicy poddali w obliczu widma przegranej .W obecnej sytuacji, świetnie zdycyplinowany elektorat PiS zagłosuje na pewno, ale czy PO zmobilizuje swój, tego nie jestem pewien.
Z pozostałymi tezami się zgadzam i polecam wszystkim powyższy artykuł
Inne tematy w dziale Polityka