Przeszkodą, w szerokim znaczeniu, jest okoliczność, która na mocy prawa Bożego lub ludzkiego nie pozwala zawrzeć małżeństwa ważnie lub godziwie. Okoliczność ta może dotyczyć nie tylko osoby lecz także zgody małżeńskiej oraz formy zawarcia małżeństwa. W znaczeniu ścisłym przeszkodą są pewne określone cechy osobiste i okoliczności rzeczowe , które nie pozwalają określonym osobom nimi obarczonym zawrzeć ważnie małżeństwa, dotyczą one bezpośrednio danej osoby. Kodeks Kanoniczny Jana Pawła II zerwał z dotychczasowym podziałem przeszkód na zrywające i wzbraniające. Odtąd wszystkie przeszkody mają charakter legis inhabilitantis, czyli czynią osobę niezdolną do zawarcia ważnego małżeństwa. Przestały zatem istnieć przeszkody wzbraniające, które zakazywały umowy małżeńskiej jedynie co do jej godziwości , a nie wywoływały natomiast skutków nieważności małżeństwa. Jedną z dwunastu przeszkód zrywających jest przeszkoda różnej religii, która zostanie poniżej pokrótce scharakteryzowana.
Kościół kierując się troską o zachowanie wiary katolickiej przez swoich wyznawców, już od pierwszych stuleci swojej działalności przeciwny był zawieraniu tzw. małżeństw mieszanych, tj. związków katolików z osobami nie należącymi do tej wspólnoty. Surowość pierwotnej dyscypliny kościelnej w tej dziedzinie, podtrzymywana przez całe stulecia przez papieży, sobory, synody, uległa znacznemu złagodzeniu dopiero po Soborze Watykańskim II, szczególnie po wydaniu 18 marca 1966 roku przez kongregację Doktryny Wiary instrukcji Matrimonnii sacramentum, a następnie po ogłoszeniu motu proprio Pawła VI Matrimonia mixta z 1970 roku. Utrzymane w duchu ekumenicznym postanowienia tych dokumentów znalazły się następnie w posoborowym Kodeksie Prawa kanonicznego.
Przeszkoda różnej religii( disparitas cultus)- nie odróżniana do XIII stulecia od przeszkody różnicy wyznania, zachodzi miedzy katolikiem czyli, ochrzczonym w Kościele katolickim lub do niego przyjętym przez formalne wyznanie wiary, który z tego Kościoła nie wystąpił publicznym aktem, a osobą nieochrzczoną, albo co do której na pewno wiadomo, że jego chrzest był nieważny. Wypada dodać, że poprzedni KPK wiązał ta przeszkodę także tych, którzy zostali ochrzczeni w Kościele katolickim lub nawrócili się do niego z herezji lub ze schizmy. Niewątpliwie zrezygnowanie przez ustawodawcę z tej normy zostało podyktowane względami ekumenicznymi, zaakcentowanymi przez Sobór Watykański II. Małżeństwo zawarte miedzy tymi stronami , które jest ważnie zawierane jedynie po uzyskaniu dyspensy od przeszkody różności religii, nie jest sakramentalne,stanowi dla strony katolickiej wielkie ryzyko i nakłada bardzo poważną odpowiedzialność.
Warto zaznaczyć, że przeszkoda różnej religii stron nie obowiązuje tych, którzy zostali ochrzczeni i wychowani poza Kościołem katolickim, czyli braci odłączonych, gdy zawierają małżeństwo ze stroną katolicką oraz tych, którzy byli wprawdzie członkami Kościoła katolickiego, ale od niego odstąpili formalnym aktem i chcą zarzec ślub kościelny z katolikiem.
Jeśli chodzi o wystąpienie z Kościoła katolickiego, to przyjmuje się, że ten odszedł od Kościoła formalnym aktem, kto dokonał odstępstwa przez złożenie oficjalnego oświadczenia na piśmie lub wobec dwóch świadków., albo ujawnił swoje faktyczne odejście, wobec przedstawicieli władzy kościelnej, o ile takie jego stanowisko wyrażone zewnętrznie odpowiada jego przekonaniu wewnętrznemu. Tak wiec, jeśli małżeństwo ze stroną katolicką chce zawrzeć osoba, która oprócz wystąpienia z Kościoła formalnym aktem wypełnia poniższe przesłanki :
· Trwa notorycznie w cenzurach kościelnych lub
· Ostentacyjnie nie praktykuje
To „winna złożyć oświadczenie, że nie będzie przeszkadzała współmałżonkowi w wypełnianiu praktyk religijnych, a także, że nie będzie przeszkadzała, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim” ( Instrukcja 1986, n 77).
Jeśli chodzi o ważność chrztu strony katolickiej, poza wypadkami pewnymi, trzeba wziąć pod uwagę domniemanie prawne zwykłe w myśl, którego jeśli podczas zawierania małżeństwa strona była powszechnie uważana za ochrzczoną albo jej chrzest był wątpliwy, należy domniemywać, zgodnie z kanonem 1060, ważność małżeństwa, dopóki w sposób pewny nie udowodni się, że jedna strona była ochrzczona, druga zaś nieochrzczona.(kanon 1086 par. 3 )
Ustawodawca bierze pod uwagę sytuacje, w której- po zawarciu – małżeństwa –zrodziłaby się wątpliwość co do faktu przyjęcia przez jedną ze stron chrztu lub co do jego ważności, a tym samym wątpliwość co do ważności takiego związku. Ratio legis zawartego w kanonie domniemania jest podobna do racji domniemania określonego, w 1060, a więc godność sakramentalna małżeństwa oraz ranga społeczna tego związku.
Podstawa domniemania jest fakt bądź powszechnego przekonania podczas zawarcia małżeństwa- o tym, że strona jest ochrzczona, bądź też fakt istnienia wątpliwości co do ważności tego chrztu. Domniemanie trwa tak długo, dopóki nie udowodni się w sposób pewny, że w momencie zawierania małżeństwa jedna strona była ochrzczona, druga zaś nieochrzczona.
Dla uzyskania dyspensy od przeszkody różnej religii ustawodawca przewiduje określone warunki, odsyłając do kanonów 1125 i 1126. obydwa kanony pochodzą z rozdziału De matrimoniis mixtis. Pierwszy dotyczy tzw. Rękojmi i stanowi, by strona katolicka złożyła oświadczenie, że jest gotowa odsunąć od siebie niebezpieczeństwo utraty wiary, jak również złożyła szczere przyrzeczenie, że uczyni wszystko co w jej mocy, aby wszystkie dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim. Druga strona, a więc nieochrzczona, powinna być powiadomiona w odpowiednim czasie o składanych przyrzeczeniach strony katolickiej, tak aby rzeczywiście była świadoma treści przyrzeczenia i obowiązku strony katolickiej. Kanon nakazuje następnie pouczenie obydwu stron o celach oraz istotnych przymiotach strony, których nie może wykluczyć żadna ze stron.
Rękojmię,w formie, której mowa, wprowadziło już motu proprio Pawła VI Matrimonia mixta z 1970 roku, modyfikując postać rękojmi przewidzianych w KPK z 1917 roku. Składał je najpierw strona nieochrzczona, zobowiązując się do odsunięcia od strony katolickiej niebezpieczeństwa utraty wiary, a następnie obydwie strony, przyrzekając, że wszystkie dzieci będą ochrzczone i wychowane po katolicku.
Obecnie jak stwierdza przywołane motu proprio, a za nim 1125, rękojmię składa wyłącznie strona katolicka, co i tutaj wynika z przesłanek natury ekumenicznej. Strona nieochrzczona powinna być jedynie poinformowana o przyrzeczeniach strony katolickiej. Doniosłe jest też postanowienie o obowiązku duszpasterskiego pouczenia stron o celach oraz istotnych przymiotach małżeństwa.
Kodeks nie określa samego sposobu składania rękojmi przez stronę katolicką, pozostawiając to do rozstrzygnięcia prawu partykularnemu. Stwierdza mianowicie, że Konferencja Episkopatu powinna zarówno określić sposób składania tych oświadczeń i przyrzeczeń, które są wymagane, jak i ustalić, w jaki sposób ma to być stwierdzone w zakresie zewnętrznym oraz jak ma być o tym powiadomiona strona niekatolicka( kanon 1126).
W Instrukcji Konferencji Episkopatu Polski z 1986 roku przyjętą normę, w myśl które zarówno rękojmię strony katolickiej, jak i powiadomienie strony nieochrzczonej o ich złożeniu, winny mieć formę pisemną.( nn. 83-84).
Ponieważ należący do rozdziału De matrimonim mixtis kanon 1129 zaleca odpowiednie stosowanie kanonów 1127 i 1128 także przy zawieraniu małżeństw, gdy zachodzi disparitas cultus, kanony te należy rozpatrywać przy tej przeszkodzie. Należy przy tym jeszcze raz podkreślić odrębność przeszkody różnej religii zachodzącą między katolikiem, a osobą nieochrzczoną, a małżeństwem mieszanym zawieranym między katolikiem, osobą innego wyznania. Jeśli chodzi o kanon 1127 to zawiera on unormowania odnieście formy zawarcia małżeństwa. I tak przy małżeństwie ze stroną niekatolicką obrządku wschodniego, kanoniczna forma wymagana jest jedynie tylko „do godziwości, do ważności konieczny jest udział świętego szafarza”. Natomiast jeśli poważne trudności nie pozwalają zachować tej formy , ordynariusz miejsca strony katolickiej ma prawo udzielić dyspensy, warunkiem jednak jest wcześniejsze porozumienie z ordynariuszem miejsca zawarcia małżeństwa. Aby małżeństwo było ważne wystarczy zachowanie publicznej formy. Kanon też zawiera zakaz stosowania innej celebracji małżeństwa przed czy po kanonicznej formie, a także zawarcia małżeństwa, w którym obecni są jednocześnie duchowny katolicki i niekatolicki.
Kanon 11128 zawiera polecenie do ordynariuszy miejsca oraz innych duszpasterzy aby udzielali pomocy i wspierali małżonka katolickiego i jego dzieci zrodzone z małżeństwa mieszanego w utrwalaniu jedności życia małżeńskiego i rodzinnego.
Jeśli chodzi o miejsce zawarcia małżeństwa to normuje to kanon 1118 , który stwierdza, że zezwala się na zawarcie takiego związku „w świątyni lub w innym odpowiednim miejscu”.
Kolejną kwestią jest zapis zawarcia maleństwa za dyspensa od formy kanonicznej stanowiącej zmodyfikowaną formułę p. 10 motu proprio. Mamy tu do czynienia z dyspozycją, która stanowi ze „ordynariusz miejsca, który udzielił dyspensy, powinien zatroszczyć się o to, aby dyspensa i zawarcie małżeństwa zostały zapisane w księdze zaślubionych, zarówno w kurii, jak i w parafii własnej strony katolickiej, której proboszcz przeprowadził badanie stanu wolnego”.
Przeszkoda zrywająca różności religii oraz sankcja nieważności dla takiego małżeństwa ma pochodzenie kościelne .Gdyby jednak stronie katolickiej groziło niebezpieczeństwo utarty wiary i potomstwu, trzeba by przyjąć, że ten zakaz wynika z prawa Bożego .Dlatego właśnie prawodawca kościelny zezwala na udzielanie dyspensy dopiero po wypełnieniu warunków kanonów 1125 i 1126.
Warto też wspomnieć o problemach jakie niosą za sobą małżeństwa mieszane. Coraz częstsze bywają małżeństwa katoliczek z wyznawcami islamu. Trzeba tu zachować szczególną ostrożność. Między rozumieniem bowiem małżeństwa przez katolików i przez muzułmanów zachodzą bardzo duże różnice. Islam nie uznaje nierozerwalności małżeństwa. Pozwala mężczyźnie mieć kilka żon i oddalać je według własnego uznania. Prawa żony są bardzo ograniczone. Musi ona podporządkować się wielkiej rodziny mahometańskiej, do której należy również wychowanie dzieci. Wyklucza to możliwość wychowania potomstwa w duchu katolickim. Prawo Koranunie dozwala, by chrześcijanka zawierając małżeństwo z muzułmaninem pozostała przy swojej wierze. Jest to „na początku" tolerowane przez męża muzułmanina, „w końcu" jednak małżeństwo mieszane stanie się muzułmańskim. Tak więc szczere uznanie przez wyznawcę islamu rękojmi złożonych przez stronę katolicką staje się niemożliwe lub jest fikcyjne. Z tych przyczyn biskupi katoliccy w krajach Bliskiego i Środkowego Wschodu nie wyrażają zgody na to, by ich wierni zawierali małżeństwa z wyznawcami islamu.
Małżeństwo katolika z nieochrzczonym, jako przeszkoda różnej religii związane jest z licznymi problemami dotyczącymi wyznawców Kościoła katolickiego jak też tych , którzy zawierają z nimi te małżeństwo. Przed jednymi i drugimi stanąć może wiele komplikacji związanych z kształtem zakładanej czy już istniejącej wspólnoty małżeńskiej. Trwałość tej ostatniej pozostaje niewątpliwie uwarunkowana wzajemnym zrozumieniem, zaakceptowaniem i poszanowaniem ich odmienności w tak znaczącym obszarze. Mając na względzie przede wszystkim dobro duchowe małżonka katolickiego oraz dzieci zrodzonych w małżeństwie mieszanym, tak ściśle związanym z prawem Bożym, ustawodawca kościelny przez wiele stuleci wykazywał dystans, by nie powiedzieć niechęć. Nic tez dziwnego, że żądał od strony katolickiej złożenia rękojmi zachowania owego prawa, a ponadto gotowości pozyskania współmałżonka dla wiary katolickiej. Dopiero Sobór Watykański II dał początek znaczącemu zwrotowi nastawieniu Kościoła do małżeństw mieszanych. Jednak momentem przełomowym było motu proprio Pawła VI. Zaś KPK promulgowany przez Jana Pawła II dopełnił reszty. Nie oznacza to jednak, że owo wytrwałe poszukiwanie w ostatnich latach przez ustawodawcę kościelnego adekwatnych do tej rangi problemu rozwiązań definitywnie się zakończyło.
Inne tematy w dziale Technologie