Nie pojmuję jak można wierzyć sondażowniom w Polsce. Jeszcze wczoraj PO „odrabiała” straty i miała ponad 17% przewagi nad PiS-em. Dzisiaj ta matrixowa, tfu... sondażowa przewaga stopniała do 2%. Tego nie można wytłumaczyć jako taką sobie pomyłkę, czy jak to tam macherzy od sondaży wytłumaczą. Po raz kolejny okazuje się, że sondaże w tym buntustanie, zwanym 3-cią RP, są układane w gabinetach pijanych żonglerów.

Dokładnie najnowsze sondaże wyglądają mniej więcej tak: na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 33,2 proc. Polaków, na Prawo i Sprawiedliwość31 proc. Polaków. SLD osiągnęło 14,9 proc. poparcia, a koalicyjny PSL otrzymałoby 6,4 proc. Ekspert od sondaży, dr Jarosław Flis (socjolog) wytypowany przez "Super Ekspress" jako fachowiec, stwierdził, że PO zjeżdża po równi pochyłej.
Pytanie, co takiego zdarzyło się w ciągu ostatnich dwóch dni, że niewidzialny władca marionetek ponownie przełączył wajchę? Schetyna ubił „dil” z konsorcjum rosyjskim? A może czeka biednych Polaków wariant egipsko-argentyński w wersji „hard”? W każdym razie doszło do przesilenia (co obrazują sondaże). Trudno mi w tej chwili spekulować, wiadomo że coś złego dzieje się w państwie duńskim, jakby to Duńczyk z „Vabanku” określił.
Zapowiadają się ciekawe tygodnie, ciekawe czy jutro Kora, Olbryski i Wajda wyrażą swoją dezaprobatę dla rządzącej koalicji? No i najważniejsze, kto skutecznie wbije nóż w plecy Tuska? Bo ktoś musi, parafrazując Żakowskiego.
Gardzę: "czlekami honoru", sb-ekami, tchórzami, hipokrytami i dziennikarzami z GW i "spólki". Nie znosze manipulatorów, klamców, oszustów i ludzi "michnikopodobnych". Nie uważam się za "ynteligenta" ponieważ nie czytam pisemek "wykształciuchów".
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka