http://niezalezna.pl/31653-syn-tuska-w-aferze-amber-gold
Pracowałem dla OLT Express – przyznał Michał Tusk w wywiadzie opublikowanym przed kilkudziesięcioma minutami na portalu wyborcza.pl. Właścicielem OLT Express jest Amber Gold, która należy do Marcina Plichty.
- Spółki Amber Gold są prześwietlane m.in. przez ABW. Nie zastanawiasz się, czy jednak OLT Express nie zależało głównie na twoim nazwisku? – zapytał syna premiera Krzysztof Katka, dziennikarz "Gazety Wyborczej".
- Tego się prawdopodobnie nigdy nie dowiem, faktem jest, że przez cały okres współpracy nigdy ze strony OLT nie padła prośba o jakąkolwiek pomoc związaną z tym, jak się nazywam. Natomiast zwolennicy teorii spiskowych z pewnością znajdą i tu pożywkę. Np. materiały do OLT wysyłałem z prywatnego maila, który założyłem 15 lat temu. Wtedy, jeszcze jako dzieciak, dla jaj, jako imię i nazwisko w ustawieniach skrzynki wpisałem „Józef Bąk”. Zaraz ktoś więc pewnie uzna, że to tajny kryptonim i nie będzie dla niego ważne, że we wszystkich mailach podpisywałem się z imienia i nazwiska – odpowiedział Michał Tusk.
Afera Amber Gold zatacza coraz większe kręgi. Jej właścicielem jest 28-letni Marcin Plichta (poprzednio nazywał się Stefański – przyjął nazwisko żony) , ma już na koncie prawomocny wyrok za przestępstwa finansowe. (...)
Dziennikarka, pisarka ( "Resortowe dzieci" i nie tylko), scenarzystka, reżyser
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka