doku doku
208
BLOG

Nareszcie zrozumiałem peowce i gronkowców

doku doku Polityka Obserwuj notkę 7

Często dyskutujemy ze znajomymi lub kolegami w pracy o polityce - tym razem wyraziłem swoje nieustające zdumienie warszawiaka, dlaczego Warszawa wybiera sobie gronkowców na władców, mimo tych wszystkich zniszczeń i afer. Dlaczego warszawiacy nie pamiętają, jak się oddychało przez te 3 lata prezydentury Kaczyńskiego, kiedy wszystko można było załatwić, nie trzeba było płacić łapówek... warszawiak czuł, że władze miasta się o nas troszczą.

Skąd biorą się głosy peowiec i gronkowców? Dlaczego wyborcy głosują na PO po tylu rozczarowaniach, zdradach, wpadkach... Przecież czasy Kaczyńskiego są w tak jaskrawym kontraście do czasów Gronkowca i Trzaska, że w pale się nie mieści... 

I nagle ktoś mi wytłumaczył, że ten jaskrawy kontrast, owszem, bije po oczach, ale bije tak samo jak kontrast między PiS a PiS z tamtych czasów. W roku 2004 PiS była zupełnie inną partią. Miała swojego dobrego ducha - tego dobrego bliźniaka. Po śmierci Lecha szaleństwo tego złego bliźniaka zdominowało PiS i ludzie zaczęli głosować na PO ze strachu, że PiS w swoim szaleństwie wprowadzi zamordyzm.

Jak powiedział znajomy, to czysty strach: "Mieli już pełnię władzy - Sejm, Prezydenta... Gdyby zdobyli stolicę, nic by ich nie powstrzymało". To nie były głosy warszawiaków (o czym wiedziałem od dawna, bo jako warszawiak znam warszawiaków), ale głosy przerażonej Polski, reprezentowanej przez słoików. To nie były wybory na burmistrza miasta, jak w normalnych krajach - to były ogólnokrajowe wybory polityczne na drugiego prezydenta, całkowicie pozbawione związku z jakością rządów władz miasta. Szkoda, że nie mamy burmistrza, bo ciemniakom nie myliliby się prezydenci. Teraz w Warszawie jest dwóch prezydentów, więc ciemniaki boją się sytuacji, że obydwa będą z tej samej partii.

A więc to tak - bali się zamordyzmu, dlatego po raz kolejny wybrali warszawiakom gronkowca na władcę... Oto jakość feudalnego socjalizmu polskiego - władze miejskie na poziomie średniowiecza. I jakie ciemniackie głosowanie: "co zrobili dla miasta i jego mieszkańców? a co mnie to obchodzi? nie wolno dać PiS pełni władzy w Polsce - to jest najważniejsze".

 I tak oto wciąż rządzą gronkowce.

Czy PiS nadal jest taka straszna? Po tym, jak Kaczor ujawnił swoje szaleństwo i został odsunięty od wpływów, ta partia się zmieniła. Najbardziej szaleni towarzysze Kaczora - Macierewicz, Szyszko, Szydło, Kurski... tez zostali odsunięci. Oczywiście nie wszyscy szaleni zamordyści od razu zostali odsunięci, np. taki Czarnek zdążył jeszcze zniszczyć oświatę, zanim odszedł. Ale widać wyraźnie, że PiS wraca do równowagi. Najbardziej szalone czasy rządów Kaczora i Macierewicza są przeszłością. Starch przed dyktaturą nie ma już uzasadnienia... a może jednak ma?

Może teraz czas zacząć się bać PO i SLD? Nie boicie się, co się stanie, kiedy polscy sowieci zdobędą pełnię władzy? Owszem,  Kaczor z Macierewiczem i Kurskim byli straszni, ale ja się ich nie bałem - śmiałem się z nich - ale wreszcie dzisiaj zrozumiałem, że ludzie naprawdę się ich bali. Mam ochotę klepać się teraz cały czas w czoło: "No jasne! Jakie to proste! - jak już się wie. Jak mogłem tego nie zauważyć?!".

Tusk i Trzaskowski to dzieci strachu przed szaloną PiS. Warszawiacy cierpią, bo Polska bała się PiS. Ale czy tuski i trzaski nie są tak samo niebezpieczne, jak kaczory i maciory?

doku
O mnie doku

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Polityka