Okazuje się, że są grupy osób bardzo wrażliwe na dobór słów w aplauzach wygłaszanych na cześć kandydatów wyborczych. O ile jeszcze nie tak dawno wszędzie widać było napisy znaczone gwiazdkami, które miały skazać jedną z formacji na polityczny niebyt, tak teraz dramatem etycznym jest wezwanie do oporu...
Jeżeli ktoś skanduje, by nie bać się przeciwnika - pewne gremia uważają to za tragiczną w skutkach zniewagę...
A przecież były hasła typu "moherowe berety" czy "zabrać babci dowód" - by zdyskredytować pewne środowiska o patriotycznym nastawieniu. Podobnie jest z określeniami typu "faszyści" skierowanych pod adresem środowisk patriotycznych. jednak hasła - by nie bać się świadomego odsunięcia nieudaczników od władzy - budzą przerażenie i są piętnowane jako wzywanie do nienawiści...
"/.../ sympatycy zaczęli skandować obraźliwe pod adresem Donalda Tuska hasło. Kandydat nie zareagował /.../"
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-obrazliwe-hasla-na-wiecu-nawrockiego-pis-miedzy-mlotem-a-kow,nId,7895984
Inne tematy w dziale Polityka