Po co odbyła się konferencja Zjednoczonej Prawicy Kaczyńskiego? Czy po to, aby przykryć konwencje Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej?
Wojciech Szacki ujął to w „odpowiedniej rzeczy słowie”: „Zjednoczna Prawica jest zjednoczona. Wow”.
Konferencja została naprędce sklecona i dopatrywałbym się także odpowiedzi grupowej na wczorajszą względną porażkę Kaczyńskiego w rozmowie z Andrzejem Dudą. Wszak obok prezesa stali Ziobro i Gowin.
Kaczyński o rozmowie z Dudą: „Powiedziałem: cóż, jest między nami pewien kryzys, on odpowiedział: nie, to jest tylko taki mały spór w rodzinie”. Za to upokorzenie Duda zapłaci.
W kązdym razie było o niczym i nerwowo.
Zdecydowanie ważniejsze są konwencje, bo na barkach Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej spoczywa odbudowa demokracji. Jeżeli ktoś twierdzi, że ona jeszcze jest, to nie ma zielonego pojęcia o wolności i demokracji. Niestety, Polska nie dość dobrze ją przepracowała, szczególnie widać to w bardzo marnym dziennikarstwie.
Grzegorz Schetyna przedstawił program, który pozwala wierzyć, że Polska nie jest jeszcze stracona, że jej kierunek na Wschód może być odwrócony.
Schetyna: „Opowiadamy się za maksymalnym wzmocnieniem samorządów”.
Obok „mocniejszego oporu przeciw złej zmianie” potrzeba czegoś niekownencjonalnego. Póki nie jest za późno, póki nas nie przekreślą w Europie i znajdziemy się w beznadziei geopolitycznej, jak w historii wielokroć doświadczyliśmy. Polskę zwykle pomagali niszczyć od wewnątrz tacy Kaczyńscy, specjaliści od „kanalii” i „mord zdradzieckich”.
Inne tematy w dziale Polityka