Bloger w swojej notce przypominał mi wiersz Ignacego Krasickiego: „Wilk i owce”. A potem ruszyły do boju skojarzenia... nie każdemu się one spodobają, oj nie.
Wilk, chociaż to ostrożny, przecie że żarłoczny,
Postrzegł ścierwo, chciał dostać i wpadł w dół poboczny.
Siedzi w jamie a wzdycha; wtem owieczki słyszy.
Patrzą w dół, aż wilk w jamie siedzi, ledwo dyszy.
Odezwał się na koniec, rzekł do nich powolnie:
"Nie wpadłem, za pokutę siedzę dobrowolnie;
Trzeba czynić pokutę za boje, za groźby,
Za to, żem was pożerał..." Owce zatem w prośby;
"Wynidź z dołul..." - "Nie wyjdę!..." - "My będziem podnosić!"
Droży się wilk, na koniec dal się im uprosić.
Jęły się więc roboty i tak pracowały,
Że go ze dna samego jamy wydostały.
Wyszedł, a zawdzięczając nierozumnej kupie,
Pojadł, pogryzł, podusił wszystkie owce głupie.*

Tak, dobrze kombinujecie, te owce to PiS, który pomógł PO wrócić do władzy w 2023. Morawiecki Tuskowi nawet sprezentował ochronę, gdy "krul Europy" wrócił do Polski po przedwczesnym zakończeniu regencji. Przez 8 lat robili wszystko, by nie dobić PO, mimo że naród dał PiSowi pełnię władzy, by ten dokonał ostatecznego zakończenia projektu III RP. W miejsce Szydło PiS podrzucił byłego doradcę Tuska, Morawieckiego, bo szło w ewidentnie "złą" stronę - trwałej nierównowagi, być może anihilacji wroga, ale wroga swojskiego, dobrze już poznanego. Wiela to posłów PiS w Platformie siedzi? PiS też łaskawie wyraził zgodę na podmiankę szorującej brzuchem w sondażach prezydenckich Kidawy na Trzaskowskiego, trzeba było koniecznie uniknąć kompromitacji wroga. Mało przez to potem nie przerżnął wyborów, choć patrząc w perspektywie ogólnego planu, nawet gdyby je przerżnął, to nic by się nie stało. Wróciłaby równowaga, wszystko zgodne z duchem konstytucji napisanej przez Kwacha, a którego wyrazicielem był wcześniej Adam Michnik - "Wasz prezydent, nasz premier" (może być odwrotnie).
Owce to też "arcynasz" prezydent Wałęsa, szukający równowagi w odbudowywaniu "lewej nogi", zrobił to tak udatnie, że do władzy wróciła komuna z Kwaśniewskim na czele. Owce to też solidaruchy, którzy dotrzymali umów magadalenkowych, a jednym z punktów był ten, że I prezydentem III RP ma zostać kat Polaków, Jaruzelski, więc głosowali w Sejmie ZA. Po latach wielu z nich przyznało się, że głosowali z obrzydzeniem na ustach....
Nie lubię Mentzena, nie ufam mu, ale ostatnią "awanturę" w Sejmie widzę jako granie PO (w osobie Giertycha) i PiS (w osobie Kaczyńskiego) na polaryzację w narodzie, w każdym razie Kaczyński się idealnie wpisał w zachowanie Giertycha. Celem takich zachowań jest oczywiście utrzymanie partyjnego status quo, tj. nie można do władzy dopuścić nikogo trzeciego, bo wtedy trzeba się będzie z nimi działkować. Trzeba być, mimo wszystko, pragmatycznym.
To niemożliwe, ktoś powie, a ja na to, że patrzę, co dane wydarzenie komu przynosi i w czyim jest interesie.
Włączam telewizor i słyszę, że chcą stawiać zarzuty Kaczyńskiemu i posłom, co krzyczeli na Giertycha "Morderca", będzie o czym gadać w polskich domach, dzieląc się jajeczkiem podczas Wielkanocy, poziom emocji na pewno nie opadnie. PO kontra PiS. Byle nie np. o takich głupstwach jak o zmianie ustroju w Polsce... Po co to komu, wystarczą kosmetyczne zmiany.

No dobrze, ale czy wierzę w Nawrockiego? Odpowiem tak, poszedłem głosować na Wałęsę, a nie na Kwaśniewskiego, mimo że widziałem jak uwalano rząd Olszewskiego i znałem powód, dlaczego to zrobiono. To, czego bym sobie życzył, to żeby prezydent Nawrocki, o ile pozwolą mu zostać prezydentem, faktycznie okazał się takim łobuzem, jak opisuje go GW i mówią o nim w TVN. Najlepiej gdyby miał samego diabła za skórą. Wtedy bowiem byłaby może jakaś szansa na koniec III RP. Ale czy Nawrocki tego naprawdę chce? Czy raczej okaże się Dudą 2.0, kolejnym papierowym prezydentem sterowanym zza tylnego siedzenia.
NOWA KONSTYTUCJA
https://www.salon24.pl/u/carcajou/1413362,w-kierunku-ustroju-prezydenckiego
PiS powinien się przekształcić w partię obrony nowej konstytucji i prezydenta.
https://www.salon24.pl/u/bazyli1969/notka-komentarze/1436181,piatka-dla-iv-rzeczypospolitej#comment-27513407
Jak pożegnać się z III RP?
Zaraz, zaraz drogi Panie, tak łatwo się Pan nie wywinie, pisze Pan takie rzeczy o PiS, że aż zęby bolą, a z drugiej strony chce Pan na PiS budować partię prezydencką, coś tu się ewidentnie nie zgadza, gdyż widzi Pan niewielkie różnice między PiS a PO. Odpowiadam "Różnice, tak jak rozmiar, mają znaczenie". Jedną z nich są ludzie Solidarnej Polski, ale i w PiS jest wielu w porządku.
Cały czas uważam, że PiS mógł do pytań referendalnych dać kwestie np. in vitro, by była frekwencja. A że tego nie zrobił, wiedząc dokładnie, że żadne referendum w Polsce nie miało mocy wiążącej, nie liczę unijnego, dwudniowego, to działanie to oceniam jako sabotaż i kanalizację energii Polaków. Jeśli z głupoty, to tym gorzej, bo to dyskwalifikuje. Względnie jako działanie na rzecz wspomnianej "równowagi". Sorry, ale oceniam po skutkach.

Wilkowca, zwana "Konfederatką", nieślubne dziecię basiora z owcą, a może barana z waderą? W każdym razie, póki co, warczy na swoich rodzicieli, których poniosło, ale już wie, że jeśli chce kiedykolwiek pokrywać stado, musi przynajmniej z jednym z rodziców się sprzymierzyć. Przeciw drugiemu?
Pewnego razu
pasterz na schwał
sto owiec
w swoim stadzie miał.
Wilk
chciał koniecznie
owczej skóry,
więc jedną
zaprowadził w góry.
Potem przepadło
owiec kilka,
ale nie podejrzewał
wilka.
Widząc
że pasterz
z wilkiem gada
pierzchła w popłochu
reszta stada.
Wreszcie
na koniec
z owiec stu
ostatni baran
został mu.
Więc lenia
w sposób obelżywy
zbeształ
za brak
inicjatywy.
Owczarnię zamknął.
I rzekł:
„Jadę!
Muszę się udać
na naradę”.
I tam wygłosił
odczyt znakomity:
„Owca jest cała
i wilk syty”.
* Nasze owieczki są o wiele cwańsze niż te w wierszu, nikt ich nie zeżarł i nie zeżre, a na pewno nie wilk, którego co i rusz ratują. Ten, jak się ostatecznie okazało, był od samego początku wegetarianinem! I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, a com widział i słyszał.... to zostawię sobie.

PO głosi wszem i wobec, że dwa i dwa to pięć, i wszyscy, którzy chcą się uważać za ludzi światowych i inteligentnych, muszą w to uwierzyć. Działania partii negują bowiem nie tylko legalność demokratycznie wybranej władzy, czy podważają znaczenie instytucji państwa polskiego, lecz jakąkolwiek logikę. Za największą herezję uznają zdrowy rozsądek. Najbardziej przeraża nawet nie to, że ci ludzie mogą unieważnić cokolwiek i kogokolwiek wg własnego zmieniającego się z dnia na dzień widzimisię, lecz że mogą mieć rację. Bo przecież skąd naprawdę wiadomo, że dwa i dwa to cztery? Lub że ludzie dawno temu nie polowali na dinozaury? Albo że przeszłość jest niezmienna? Jeśli zarówno przeszłość, jak i świat zewnętrzny istnieją wyłącznie w naszym umyśle, a umysł można kontrolować przez usłużne im media - co wtedy? George Orwell 2023
PiS to partia wariatów. Niegdyś oznaką szaleństwa było upieranie się, że Ziemia obraca się wokół Słońca; dziś wiara, że Polacy mają prawo sami decydować o tym, co jest w Polsce dobre, a co złe, nie zaś UE, Niemcy, Izrael czy Rosja. Tylko PiS w to konsekwentnie wierzy, mówią więc, że są wariatami, bo jakże tak można? George Orwell 2023
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka