Rafał Ziemkiewicz odszedł razem z Pawłem Lisickim oraz innymi dziennikarzami z "Uważam Rze". Kilka słów o tym wydarzeniu napisał na Facebooku.
"Polską rządzą dziś bezwzględni gangsterzy, którzy nie cofną się przed żadną podłością" - czytamy w jego wpisie. Ziemkiewicz uważa, że za zmianą na stanowisku redaktora naczelnego konserwatywnego tygodnika, stoi obecna władza. Znany pisarz napisał, że PO od dawna czyhała na "Rzeczpospolitą" oraz "Uważam rze" - na dwa ostatnie wielkie tytuły prasowe krytyczne wobec obecnej władzy.
Ziemkiewicz przypomina, że Platforma Obywatelska blokowała przejęcie wszystkich udziałów "Rzeczpospolitej" (do skarbu państwa należało 49 proc.) przez większościowego właściciela "Rzeczpospolitej", brytyjską spółkę, Mecom. Rozczarowani tym stanem rzeczy Anglicy postanowili sprzedać swoje udziały dobremu znajomemu Pawła Grasia, Grzegorzowi Hajdarowiczowi. Warto przypomnieć, że przed czystką w "Rzeczpospolitej" oraz "Uważam rze" doszło do intrygującego spotkania obydwu panów (w nocy przy śmietniku).
Dziennikarze "Rzeczpospolitej" mieli spore wątpliwości co do nowego właściciela gazety. Te wątpliwości zostały spotęgowane przez informacje medialne, z których wynikało, że Hajdarowicz dostał pieniądze na kupno "Uważam rze" od Leszka Czarneckiego, konfidenta SB.
Według Ziemkiewicza, Hajdarowicz działał na zlecenie polityczne: "Jeżeli ktoś zarzyna kurę znoszącą mu złote jajka, to może to czynić tylko dlatego, że ma za to obiecaną stosowną, zwracającą mu stratę z naddatkiem, gratyfikację. Jaką - nie wiem, ale każdy się domyśla, od kogo"- czytamy w jego notce. Pisarz przypomina, że Paweł Lisicki był pierwszym redaktorem naczelnym "Rzeczpospolitej" od czasów Dariusza Fiskusa, który sprawił, iż dochody oraz sprzedaż gazety rosły. Prowadzone przez niego "Uważam rze" również odniosło komercyjny sukces.
Inne tematy w dziale Polityka