atre you atre you
190
BLOG

Czego się najbardziej obawiam i dlaczego nie jest to wygrana Nawrockiego.

atre you atre you Polityka Obserwuj notkę 13

Tego, że w drugiej turze wygra co prawda Trzaskowski, ale ta różnica między nim a Nawrockim będzie naprawdę niewielka, rzędu ułamka procenta przełożonego na kilkadziesiąt tysięcy głosów i zacznie się podważanie wyników przez PiS, które uruchomi Święczkowskiego i innych swoich nominatów w TK, neosędziów w SN, którzy wydadzą na pniu odpowiednie orzeczenia. Andrzej Duda w specjalnym orędziu do narodu stwierdzi, że nie uzna wyników wyb. i nie opuści Pałacu Prezydenckiego dopóki nie rostrzygnie tego WŁAŚCIWA izba SN, czyli stworzona specjalnie przez PiS i obsadzona swoimi nominatami słynna Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która to miała orzekać o ważności wyborów do czasu aż aktualna większość parl. tego prawa jej nie odebrała... a przynajmniej taką ustawę uchwaliła.

I wtedy się zacznie komedia na cały świat kompromitująca nasz kraj i stawiająca nas obok takich państw jak Mołdawia czy Gruzja. Czy to coś zmieni i sprawi, że wybory zostaną unieważnione? Nie sądzę... no chyba, że PiS rzeczywiście przedstawiłoby jakieś niepodwarzalne dowody na sfałszowanie wyników, dorzucanie lipnych głosów na ogromną skalę, jak to miało miejsce w w/w krajach etc. Bez tego jednak mogą sparaliżować kraj nawet na kilka miesięcy, skompromitować nas na arenie międzynarodowej i obniżyć rangę Polski w czasie, gdy to nam będzie ze względu na kryzys ukraiński najbardziej potrzebne.

Zostanie to bez wątpienia wykorzystane przez naszych przeciwników i konkurentów w UE, na czele z Węgrami, którzy nie omieszkają wykorzystać sytuacji na swoją korzyść a naszą niekorzyść. O Putinie już nie wspomnę. Nie należy się jednak spodziewać, że to do kogoś przemówi, a w szczególności do polityków PiS, którzy będą walczyć o swój polityczny byt i w wielu przypadkach wolność, bo nie będą już mogli liczyć na ułaskawienie od Trzaskowskiego. Ludzie w takiej sytuacji nie liczą się już z niczym i niczyim interesem oprócz własnego. Próbkę tej determinacji mieliśmy okazję oglądać niedawno przy mównicy sejmowej. To właśnie tak czy owak czeka nas po wyborach prez., ale tylko w tym scenariuszu będzie to stanowić realne zagrożenie dla naszej pozycji na świecie i demokracji.

Już lepiej, żeby wybory wygrał Nawrocki w takiej sytuacji, niż gdyby nasz kraj miał się w ten sposób ośmieszyć na arenie międzynarodowej i miano stawiać nas na równi z Mołdawią czy Gruzją. I to jest to czego się najbardziej obawiam, o wiele bardziej, niż wygranej Nawrockiego, bo bardziej zależy mi na dobru mojego kraju. Niestety takiej refleksji nie możemy oczekiwać od wielu naszych polityków. Za długo po prostu siedzą w Sejmie i uznali, że Polska to oni i tylko oni, i tej rzekomej Polski będą bronić za wszelką cenę opacznie rozumiejąc słowa hymnu: kiedy my żyjemy.

atre you
O mnie atre you

Z tłumem jest iść łatwo i przyjemnie. Przynajmniej dopóki nie zacznie się spadać razem z nim w przepaść. Nie sztuką jest potwierdzać tłum w jego przekonaniach. Sztuką jest tłum zawrócić z niewłaściwej ścieżki. Dlatego populiści zawsze będą mieli łatwiej, a my przez nich kłopoty. Demokracja nie przetrwa jeśli nie nauczymy się przeciwstawiać pupulizmowi, który zawsze stawia proste diagnozy i ma na wszystko szybkie rozwiązania, bo takie najłatwiej przemawiają do tłumu, który ma naturalne tendencje do płytkich definicji, po które sięgają populiści, żeby zdobyć władzę. Dopóki nie zrozumiemy, że pewnych decyzji nie można podejmować poprzez głosowanie czy też kierując się sondażami.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka