atre you atre you
134
BLOG

Nasz wyzwoliciel Donald Trump.

atre you atre you Gospodarka Obserwuj notkę 17

Donald Trump ogłoszony niedawno przez polską i nie tylko prawicę niemalże nowym mesjaszem, ogłosił wczoraj Dzień Wyzwolenia Amerykanów. Ciekawe od czego. Chyba od niższych cen i tańszych samochodów. Podnoszenie ceł na importowane tańsze produkty z Chin czy UE jedynie podniesie ceny w sklepach dla zwykłych ludzi. Trump kombinuje jak bogacz wychowany w luksusach, który nigdy nie przepracował i nie przeżył normalnie tak naprawdę jednego dnia. Skutki wojny celnej przyjdą po kilku miesiącach, już pod koniec tego roku. Nastąpi dalszy wzrost inflacji w USA, wzrost cen na produkty importowane i te produkowane z półproduktów sprowadzanych z zagranicy, bo producenci będa musieli sobie jakoś to odbić. Żadna wojna celna w historii nie przysłużyła się dobrze światowej gospodarce.

Ostatnią dużą wojnę celną wywołaną przez siebie w latach 30' ub.w. w odpowiedzi na wielki kryzys USA przegrały z kretesem. Podnoszenie ceł nie tylko nie wzmogło wewnętrznej produkcji i zatrudnienia, ale ją jeszcze dobiło, bo inne państwa odpowiedziały własnymi cłami i eksport  USA zmniejszył się o niemal 70 proc. Dopiero kolejny prezydent wprowadził jakieś sensowne reformy gospodarcze i kryzys został pokonany.

Nie wiem co to za doradcy doradzają rzekomo Trumpowi, ale... tu chyba tylko chodzi o robienie zadymy. Nie wyjdzie ona na dobre nikomu oprócz Rosji, Putina i innych bandytów, bo wojna celna obniży dochody państw UE i USA, które w pierwszych miesiącach oczywiście zarobią więcej na cłach, ale negatywne skutki ekonomiczne tej wojny, które nadejdą pod koniec tego roku, sprawią, że ostatecznie USA skończą na minusie. No chyba, że Trump znowu się ze wszystkiego wycofa. Tym razem jednak to już może nie być takie proste.

Nie znalazłem w sieci pozytywnej opinii eksperckiej na ten temat. Każda następna jest jeszcze bardziej negatywna. Eksperci, na których powołuje się Trump, siedzą chyba na Kremlu, bo tylko tam na tej wojnie celnej skorzystają, bo na pewno nie my. I nie Amerykanie, ale oni obudzą się dopiero pod koniec roku... z ręką w nocniku z napisem MAGA.

https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/donald-trump-oglosil-potezne-cla-eksperci-mowia-wprost-czy-to-sie-skonczy/dmbgwl7

...

atre you
O mnie atre you

Z tłumem jest iść łatwo i przyjemnie. Przynajmniej dopóki nie zacznie się spadać razem z nim w przepaść. Nie sztuką jest potwierdzać tłum w jego przekonaniach. Sztuką jest tłum zawrócić z niewłaściwej ścieżki. Dlatego populiści zawsze będą mieli łatwiej, a my przez nich kłopoty. Demokracja nie przetrwa jeśli nie nauczymy się przeciwstawiać pupulizmowi, który zawsze stawia proste diagnozy i ma na wszystko szybkie rozwiązania, bo takie najłatwiej przemawiają do tłumu, który ma naturalne tendencje do płytkich definicji, po które sięgają populiści, żeby zdobyć władzę. Dopóki nie zrozumiemy, że pewnych decyzji nie można podejmować poprzez głosowanie czy też kierując się sondażami.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Gospodarka