Wczoraj usłyszałam w misji specjalnej. Sądziłam, że dziś będą wszędzie nagłówki a tu ...nic.
Nie ma jeszcze tego odcinka na stronie misji specjalnej ale jest notka :www.tvp.info/informacje/polska/zaloga-tu154-wierzyla-ze-dolatuje-do-pasa/1880259
a w niej chyba najważniejsza informacja ze stenogramów, że ostatnia informacja od wieży mówiła o odległość 2 km od pasa a po czasie 20 sekund od tej komendy samolot robił się 1100 metrów przed pasem .
Z wcześniejszych informacji od wieży i czasu ich podawania wynikało, że samolot pokonywał 2km w czasie około 22 sekund !
<i>"Z komend, które ujawniły stenogramy wynika, że każde ostatnie dwa kilometry samolot pokonuje średnio w 22 sekundy. To znaczy, że po kolejnych ok. 20 sekundach powinien pokonać dwa kilometry i być już na pasie. Tymczasem po 20,6 sekundy uderzył w drzewo. 1100 metrów przed pasem startowym.
– 20,6 sekundy – i okaże się, że w tym czasie samolot przeleciał dystans 1000 m, to mamy 48 m/s prędkości lotu. W przeliczeniu na kilometry na godzinę - to jest 173 km/h. To jest trochę mała prędkość. Pozostaje to zagadką – uważa Krzysztof Krawcewicz z „Przeglądu Lotniczego”.
Podejście do lądowania Tu-154 wykonał przy prędkości około 300 kilometrów na godzinę. Jest więc niemal niemożliwe, że samolot na ostatnich dwóch kilometrach zwolnił do 170 kilometrów na godzinę. Zdaniem ekspertów, na podstawie komend z wieży, załoga miała prawo wierzyć, że dolatuje do pasa. "</i>
Inne tematy w dziale Polityka