Moj wymarzony rejs morski się odwleka, więc:
- tak, sfałszowanie w Smoleńsku tego wzystkiego, o czym mówi Pan Inkwizytor, jest wprawdzie całkowicie bezsensowne i w kategoriach rzeczywistego, realnego świata - zwyczajnie niemożliwe, bezcelowe, śmieszne, paranoidalne. można tu mnożyć takie określenia i uzasadniać ich zasadność.
--ale -jeśli chodzi o takie fałszerstwa, to założyc można, dla ucięcia bełkotu, że z punktu widzenia fizyki nie są niemożliwe.
-ale pozostaje jeszcze jeden fakt, którego zafałszowania chyba nie będzie jednak dowodził ani Inkwizytor, ani jego uczeni naukowcy polityczni.
Otóz nie tylko zwyczajnie niemożliwa , ale niemożliwa z punktu widzenia FIZYKI jest zmiana kierunku ruchu o 20 stopni. (co każdy może obejrzec na zdjęciach satelitarnych) w inny sposób, jak na skutek krańcowo gwałtownego manewru samolotu. JESZCZE SAMOLOTU, NIE JEGO SZCZĄTKÓW.
Pisałem już o tym w moich poprzednich notkach, powtarzam sie. Zmiana kierunku ruchu masy blisko sto ton poruszającej się z prędkością około 75 m's o 20 stopni w czasie tych pojedyńczych sekund - wymaga impulsu siły poprzecznej do kierunku początkowego o wielkości wielu dziesiątków ton. Taką siłą jest obracająca się wraz z samolotem wykonującym półobrót siła nośna, prostopadła w przybliżeniu do płaszczyzny skrzydeł, już okaleczanych, ale jeszcze skrzydeł..
ŻADEN WYBUCH, NAWET TON TROTYLU, PRZESTRZENNY CZY NAWET (JAK NIBY?) UKIERUNKOWANY, NIE MOŻE BYĆ ŻRÓDŁEM TAKIEJ SIŁY, NAWET W PRZYBLIŻENIU. COŚ, CO PRZESTAŁO BYĆ SAMOLOTEM, MAJĄCYM OKREŚLONE WŁAŚCIWOŚCI AERODYNAMICZNE, A STAŁO SIE ZBIOROWISKIEM SZCZĄTKÓW - MOGŁO POLECIEĆ TYLKO PROSTO
NO PROSZĘ- FAŁSZUJ PAN JEDNAK DALEJ , PANIE iNKWIZYTORZE I PANOWIE UCZENI POLITYCZNI.
.
Sceptyczny racjonalista, ani dogmatyczny liberał ani tym bardziej jego przeciwieństwo, bardziej pozytywista niż romantyk, uzależniony od książek - wielbiciel tak Kafki jak Haszka, tak Ludluma jak i Prousta, tak Clancy'ego jak Lema. Fan żeglarstwa, nart, rajdów samochodowych, kiedyś czynny zawodnik - kolarz. Miłośnik Mazur i Puszczy Białowieskiej. Czuje głęboką niechęć do fanatyzmów i fundamentalizmów w każdej postaci. Może trochę kosmopolita - a już z całą pewnością daleki od nacjonalizmów każdego koloru. ABSOLUTNIE "GORSZY SORT" jak to wyraża "klasyk".
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka