Zakładam, że to ze swoim specjalistą/ką od księgowości dziennikarze Gazety Wyborczej ustalili, że przedstawiona w spornej od kilku dni kwestii faktura jest prawidłowa i bez wad prawnych. Pisałem już tu wcześniej, że jako praktyk (25 lat własna firma) nie odważyłbym się zapłacić na podstawie takiej faktury, bo urząd skarbowy zjadłby mnie z butami. Faktura posiada podstawową wadę prawną, bo nie określa przedmiotu/usługi.
Głos w tej sprawie zabrał właśnie niekwestionowany ekspert w tej dziedzinie prof. Witold Modzelewski. "Faktura wystawiona na spółkę Srebrna, którą opublikowała dziś „Gazeta Wyborcza”, jest formalnie wadliwa" - ocenił ekonomista prof. Witold Modzelewski. - "Ten, kto ją wystawił, naruszył obowiązek określenia przedmiotu czynności. Żaden księgowy by jej nie przyjął" - dodał.
Zwrócił uwagę, że na fakturze napisano: „Refaktura kosztów” (jako nazwa towaru/usługi), co w jego ocenie stanowi „żargon”. - Pomylono żargon księgowy z dokumentem - dodał. Można „refakturować” koszty, np. wydatki na energię elektryczną, ale wtedy się pisze na fakturze: „Energia elektryczna”, a nie pisze się: „Refaktura kosztów” - podkreślił. Zdaniem profesora ten dokument jest „formalnie wadliwy w sposób istotny”. Jak wskazał, zgodnie z prawem państw członkowskich Unii Europejskiej faktura musi określać przedmiot świadczenia.
- Twierdzenie ogólne, że wykonano „refakturę kosztów” jest po prostu niezgodne z obowiązującym formalnie w Polsce i w państwach członkowskich prawem - podkreślił Modzelewski. - Na podstawie tej faktury nikt by nie uznał roszczenia po stronie dłużnika. Nie można refakturować kosztów, refakturuje się świadczenie, a tu nie wiadomo, jakie to świadczenie było - dodał.
Dowiedzieliśmy się właśnie, że w Gazecie Wyborczej poza pseudo dziennikarzami pracują także, jak widać, pseudo księgowi. A może pseudo dziennikarzowi było tak pilno, że nie spytał nawet fachowca? Inna sprawa, że jak wynika z dzisiejszego oświadczenia spółki Srebrna ujawniona przez GW faktura nie była nigdy spółce przedstawiona, więc może i w tej kwestii dziennikarze wykazali się zwykłą kreatywnością. Słowa spółki Srebrna znajdują potwierdzenie w pierwszych ujawnionych taśmach, bo gdyby wtedy faktury już były to dalsza część ujawnionej rozmowy byłaby bezprzedmiotowa.
https://niezalezna.pl/257935-taka-faktura-na-poltora-miliona-zlotych-zaden-ksiegowy-by-jej-nie-przyjal
https://fakty.interia.pl/polska/news-spolka-srebrna-opublikowana-przez-media-faktura-nie-zostala-,nId,2823973
Inne tematy w dziale Gospodarka