http://www.lubin82.pl/

Grzechy zbrodni Kiszczaka i Jaruzelskiego - Niech ich Bóg osądzi !
31 sierpnia 1982 r. władza komunistyczna dopuściła się w Lubinie zbrodni, która na zawsze pozostanie w sercach i umysłach zarówno mieszkańców tego miasta, jak i wszystkich Polaków. W wyniku działań milicji i ZOMO od kul zginęły 3 osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych. Pamięć o ofiarach stanu wojennego jest ważna dla przyszłych pokoleń. Nie można dopuścić, by zapomniano o Michale Adamowiczu, Andrzeju Trajkowskim i Mieczysławie Poźniaku, którzy zginęli z rąk "władzy ludowej". Nie można też pozwolić, by zapomniano o tych, którzy swymi decyzjami przyczynili się do śmierci niewinnych ludzi.
Na tych stronach postanowiłem zamieścić swoje zdjęcia z tamtego okresu, zebrać publikacje dotyczące tragicznych wydarzeń oraz udokumentować wystawy i wydarzenia związane pośrednio lub bezpośrednio z tragicznymi wydarzeniami. Będę wdzięczny za pomoc i nadsyłanie materiałów lub linków do archiwalnych zasobów internetowych, do których nie udało mi się dotrzeć.
Wszystkie te zdjęcia powstały właściwie przypadkiem. Aparat miałem ze sobą z przyzwyczajenia. To był odruch po kilku latach pracy w charakterze fotoreportera. Nie miałem jednak w nawyku bohaterstwa. Zanim w tym dniu zacząłem fotografować, normalnie, po ludzku bałem się. Tłumu - że weźmie mnie za ubeka, milicji - że mnie zwinie i spałuje. Dopiero, gdy ktoś, z kim razem uciekałem przed szarżującymi zomowcami, zawołał "Panie, fotografuj pan to skurwysyństwo!", odważyłem się przyłożyć aparat do oka.
Co się dalej działo, tak naprawdę do końca nie pamiętam. Przed oczami przelatują mi dziesiątki scen, setki ludzi. Trudno dzisiaj precyzyjnie, chronologicznie ułożyć fragmenty wydarzeń. Pomagają mi w tym te zdjęcia.
Najważniejsze zdjęcie mojego dotychczasowego życia - grupy mężczyzn niosących śmiertelnie rannego Michała Adamowicza - zrobiłem biegnąc razem z nimi. Chwilę wcześniej sfotografowałem ludzi nachylających się nad leżącym człowiekiem, widać między nimi zakrwawioną głowę. Byłem wtedy w jakimś amoku, moja pamięć tego prawie nie zarejestrowała.
Dopiero następnego dnia, gdy wywołałem filmy i zrobiłem powiększenia, zobaczyłem scenę, przy której naprawdę zabiło mi serce. Zrozumiałem, czego byłem świadkiem - na moich oczach zamordowano człowieka. To nie był jakiś anonimowy żołnierz czy ofiara wypadku z wiadomości telewizyjnych. To był ktoś, kto być może kilka minut wcześniej biegł razem ze mną przez łąkę i chował się za pniem wierzby słysząc świst kul i widząc, jak z drzewa sypią się ścięte przez nie liście.
Miejsce, w którym doszło w Lubinie do tragicznych wydarzeń 31 sierpnia 1982 r., usłane jest głazami-świadkami będącymi elementami monumentalnej instalacji rzeźbiarskiej Zbigniewa Frączkiewicza. Na jednym z tych kamieni autor wyrył napis "Milczą, a jednak wołają".
Fotografia - moim zdaniem - też jest jak kamień. Nie ma w niej dźwięku, zapachów ani migających, kolorowych światełek. Są za to emocje, nastroje, światło i - co najważniejsze - prawda.
Bardzo bym chciał, by moje zdjęcia - milcząc jak kamienie - też zawsze wołały.
Zbrodniarze nieosądzeni panie Timmermans. Proces trwał kilkanaście lat !
Potomkowie tych sęziów , sądzą obecnie. I tak od czasow stalinowskich.
Milczą a jednak wołają !
30.rocznica zbrodni lubińskiej w projekcie edukacyjnym "Milczą, a jednak wołają". Ten projekt edukacyjny jest realizowany w Zespole Szkół nr 3 od września ...
Pomnik Pamięci Ofiar Lubina '82 – odsłonięty 31 sierpnia 1992 roku w X rocznicę Zbrodni Lubińskiej przy Wzgórzu Zamkowym w Lubinie, miejscu, nieopodal którego rozgrywały się tragiczne wydarzenia 31 sierpnia 1982 roku, kiedy to Milicja Obywatelska stłumiła pokojową manifestację przeciwko stanowi wojennemu. Funkcjonariusze zastrzelili wówczas 3 osoby, ranili kilkadziesiąt.W uroczystym odsłonięciu pomnika wziął udział m.in. ksiądz kardynał Henryk Gulbinowicz.Pomnik składa się z 11 głazów. Na każdym z nich wyryta jest litera. Wszystkie tworzą wyraz Solidarność. Trzy głazy wspierają krzyż, na płaszczyźnie którego zastygły ślady podeszw butów oraz opon samochodów. Projektantem pomnika jest Zbigniew Frączkiewicz. Koncepcja autora zakładała powstanie, prócz pomnika głównego, dwóch mniejszych. Pierwszy z nich (pojedynczy głaz podtrzymujący krzyż) poświęcony jest Michałowi Adamowiczowi, drugi (dwa głazy podtrzymujące krzyż) Mieczysławowi Poźniakowi i Andrzejowi Trajkowskiemu. Ustawione są one w miejscach, w których mężczyźni ci stracili życie. Na każdym głazie wyryte jest nazwisko ofiary poprzedzone skrótem ŚP, tekst Poległ 31.08.1982 oraz sentencje: Po tym jednym czynie osądźcie ich wszystkich (na głazie pamięci Michała Adamowicza) i Milczą, a jednak wołają(na głazie pamięci Mieczysława Poźniaka i Andrzeja Trajkowskiego).Lokalizacja[edytuj]Pomnik znajduje się przy Wzgórzu Zamkowym (z Rynku można dojść ulicami Piastowską lub Bolesława Chrobrego) w odległości około 150 m od ratusza. Głaz pamięci Michała Adamowicza znajduje się nieopodal Wzgórza Zamkowego, przed kładką na rzece Baczynce, a głazy pamięci Mieczysława Poźniaka i Andrzeja Trajkowskiego zlokalizowane są przy skrzyżowaniu ulic Wrocławskiej i Odrodzenia (około 150 m od ratusza, dojście ulicą Odrodzenia). W okolice Wzgórza Zamkowego i Rynku kursują autobusy komunikacji miejskiej. Najbliższe przystanki: "Cuprum Arena – Kopernika" oraz "Paderewskiego – rondo".
Zakorzeniony w historii Polski i Kresów Wschodnich. Przyjaciel ludzi, zwierząt i przyrody. Wiara i miłość do Boga i Człowieka. Autorytet Jan Paweł II
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka