Miłość z jej ust nie znikała .Trzy lata się spotykali, każdy dzień. Jednak były dni gdy "musiała wracać " wcześniej. To dało do myślenia jej partnerowi. Wczoraj 5 minut po pożegnaniu poszedł za nią. Okazało się że ma innego jeszcze innego znajomego. Głośne było dzisiaj pożegnania, zza ściany sąsiada było słychać krzyki. W końcu ucichło i za chwilę przyszedł on, sąsiad, na kawę i wyżalić się że zakończył znajomość. Co zatem zostało? Puściłem mu piosenkę która może mu pomoże w przeżywaniu rozłąki :
https://www.youtube.com/watch?v=YGeYBMNACIQ
Szczęśliwi MY, mający żonę czy dziewczynę nie skaczącą po "kwiatkach"
Inne tematy w dziale Społeczeństwo