Po decyzji Donalda Trumpa o wycofaniu USA z paryskiego porozumienia klimatycznego istotne będą reakcje państw odpowiedzialnych za największe emisje dwutlenku węgla, czyli Chin, Rosji i Indii.
Po decyzji Donalda Trumpa o wycofaniu USA z porozumienia paryskiego w najbliższym czasie istotne będą reakcje pozostałych państw, a w tym głównie tych odpowiedzialnych za największe emisje dwutlenku węgla, czyli Chin, Rosji, czy Indii. Chiny zapowiedziały już, że zamierzają utrzymać porozumienie paryskie, ale od samych deklaracji tego typu nie mniej ważne są działania realne, a od dawna eksperci powtarzają, że dowolne statystyki dotyczące chińskiej gospodarki mogą w większym stopniu odzwierciedlać oczekiwania chińskich władz niż stan rzeczywisty.
Cytowani przez portal Axios, który jako pierwszy podał kilka dni temu informację o możliwym wycofaniu się USA z porozumienia paryskiego, anonimowi urzędnicy Białego Domu mieli stwierdzić, że do samego końca nie byli oni pewni, co do tego jaka ostatecznie będzie decyzja prezydenta, mimo że dzień wcześniej miał on ogłosić ją swoim zaufanym współpracownikom, w tym szefowi Agencji Środowiska Scottowi Pruittowi, a wcześniej zostało też przygotowane przemówienie na tę okoliczność. Mimo tych przesłanek urzędnicy twierdzili, że nie byli pewni stanowiska prezydenta, dopóki nie zostało ono publicznie wygłoszone.
Zobacz też: USA: Koniec Planu Czystej Energii i "wojny z węglem"
AB
© Artykuł jest chroniony prawem autorskim. Wykorzystanie tylko pod warunkiem podania linkującego źródła.
Komentarze
Pokaż komentarze (24)