na zdjęciu: Papież Franciszek, zdjęcie archiwalne. fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI
na zdjęciu: Papież Franciszek, zdjęcie archiwalne. fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI

Między pacyfizmem a niezrozumieniem. Niejednoznaczny stosunek Franciszka do wojny

Redakcja Redakcja Kościół Obserwuj temat Obserwuj notkę 39
Choć papież Franciszek potępiał wojnę i udzielał pomocy Ukrainie, jego wypowiedzi często budziły kontrowersje. Unikał jednoznacznego nazwania Rosji agresorem, nie wspierał dostarczania broni i postulował "odwagę białej flagi". Dlaczego jego stanowisko było odbierane jako symetryczne?

Wojna jako „szaleństwo” – papieski apel o pokój

Od pierwszych dni rosyjskiej inwazji papież Franciszek potępiał wojnę jako dramat ludzkości. 25 lutego 2022 r., dzień po rozpoczęciu działań zbrojnych, udał się do ambasady Rosji przy Watykanie, a później kontaktował się zarówno z prezydentem Zełenskim, jak i przedstawicielami Kościoła greckokatolickiego. Już wtedy apelował o troskę nad cierpiącymi – dziećmi, chorymi, osobami starszymi.

W kolejnych miesiącach powtarzał wezwania do zakończenia działań zbrojnych, używając słów o „barbarzyństwie” i „porażce ludzkości”. Podkreślał, że Bóg jest z tymi, którzy budują pokój, nie z tymi, którzy sięgają po przemoc.


Krytyka Zachodu i kontrowersje wokół NATO

Jednym z najbardziej krytykowanych momentów pontyfikatu Franciszka w kontekście wojny w Ukrainie był jego wywiad dla "Corriere della Sera" w maju 2022 r. Papież mówił wówczas o „szczekaniu NATO pod drzwiami Rosji”, co miało – jego zdaniem – ułatwić agresję Putina. Zastanawiał się również głośno, czy dostarczanie broni Ukrainie jest moralnie słuszne, nie udzielając jednoznacznej odpowiedzi.

Franciszek nie ukrywał sceptycyzmu wobec zbrojeń – nazywał je "szaleństwem" i promował alternatywną wizję światowego bezpieczeństwa opartą na dialogu, nie na sile militarnej. Te wypowiedzi spotkały się z falą krytyki, zarówno wśród polityków, jak i wiernych w Ukrainie i Europie Środkowej.


Symetria i dystans – strategia Watykanu?

Papież długo unikał jednoznacznego nazwania Rosji agresorem. Dopiero w październiku 2022 r. bezpośrednio wezwał Władimira Putina do przerwania przemocy, a w listopadzie przyznał wprost, że to Rosja zaatakowała Ukrainę. Nadal jednak winił bardziej handlarzy bronią i najemników niż sam naród rosyjski.

W swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreślał szacunek dla kultury rosyjskiej, wspominając m.in. o Dostojewskim, i mówił o "wielkim sentymencie" do narodu ukraińskiego. Mimo zaproszeń z Kijowa, wizytę w Ukrainie uzależniał od możliwości spotkania z Putinem w Moskwie, co wywoływało niezrozumienie i rozczarowanie.


Pomoc humanitarna i działania w cieniu dyplomacji

Mimo niejednoznacznego języka papież podejmował realne działania – zarówno duchowe, jak i materialne. Wysłał ponad 250 tirów z pomocą humanitarną, a jego jałmużnik, kard. Konrad Krajewski, dziewięć razy odwiedził Ukrainę, niosąc wsparcie duchowe i medyczne. W marcu 2022 r. papież zawierzył Rosję i Ukrainę Niepokalanemu Sercu Maryi, powtarzając gest Jana Pawła II z czasów zimnej wojny.


Słowa, które bolały – Dugina, "wielka Rosja", "biała flaga"

Franciszek wielokrotnie wywoływał kontrowersje wypowiedziami, które brzmiały dwuznacznie lub były odczytywane jako relatywizujące winę Rosji. W sierpniu 2022 r. wyraził współczucie po śmierci Darii Duginy – córki prokremlowskiego ideologa, co odebrano jako nietakt. W Petersburgu mówił o "wielkiej Rosji Piotra I i Katarzyny II", wzbudzając oburzenie na Wschodzie i Zachodzie.

Największy szum medialny wywołały jednak słowa z marca 2024 r., gdy w rozmowie ze szwajcarską telewizją papież zasugerował Ukrainie, by miała "odwagę białej flagi" i rozpoczęła negocjacje. Wielu odebrało to jako wezwanie do kapitulacji.

Kościołów się nie rusza – interwencja w sprawie ukraińskiej ustawy

W sierpniu 2025 r., po podpisaniu przez Zełenskiego ustawy zakazującej działalności organizacji religijnych związanych z Patriarchatem Moskiewskim, papież zabrał głos. Mimo że jako zwierzchnik Kościoła katolickiego nie ingeruje w sprawy prawosławia, skrytykował ustawę jako zagrożenie dla wolności religijnej.

Fratelli tutti i papieski pacyfizm

Podejście Franciszka do wojny w Ukrainie nie może być oddzielone od jego ogólnego nauczania. W encyklice Fratelli tutti odrzucił koncepcję „wojny sprawiedliwej” jako przestarzałą i nieadekwatną do współczesnych realiów. Wojna, jego zdaniem, nigdy nie może być rozwiązaniem – nawet gdy jedna ze stron staje w obronie przed agresją.

Z tego artykułu dowiedziałeś się:

  • Jak papież Franciszek reagował na rosyjską inwazję na Ukrainę
  • Dlaczego unikał jednoznacznego nazwania Rosji agresorem
  • Jakie kontrowersje wywołały jego słowa o NATO, "wielkiej Rosji" czy "białej fladze"
  • W jaki sposób Watykan wspierał Ukrainę materialnie i duchowo
  • Co mówi papieska encyklika Fratelli tutti o wojnie i pokoju
  • Jak Franciszek argumentował swoje pacyfistyczne stanowisko wobec konfliktu zbrojnego

na zdjęciu: Papież Franciszek, zdjęcie archiwalne. fot. PAP/EPA/ANGELO CARCONI

Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj39 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo