Stawiarski odbija piłeczkę. Pomaga uchodźcom, nie nielegalnym imigrantom

Redakcja Redakcja Głos Regionów Obserwuj temat Obserwuj notkę 13
Opozycja w lubelskim samorządzie atakuje PiS i marszałka województwa Jarosława Stawiarskiego za to, że ci szykują Centra Integracji Cudzoziemców (CIC) dla nielegalnych imigrantów. Stawiarski dziś wyjaśniał, że region nie zamierza lokować cudzoziemców, a pomagać przede wszystkim Ukraińcom w integracji ze społecznością. Za wschodnią granicą wciąż toczy się wojna, a na władzach województwa lubelskiego spoczywa odpowiedzialność za pomoc uchodźcom.

Konfederacja i PSL na Lubelszczyźnie przypuściły w ostatnich dniach atak na Jarosława Stawiarskiego i rządzących regionem, zarzucając PiS, że zamierza budować centra dla imigrantów, w których będą oni lokowani. Tymczasem w Lublinie, Zamościu, Chełmie i Białej Podlaskiej działają niewielkie placówki, które udzielają pomocy w zakresie prawa, psychologii, języka polskiego oraz wsparcia w zawodzie. 

 

Stawiarski: Kłamią, nie ma to miejsca 

- Mówimy o tym jeszcze raz, ale jest to bardzo ważne, bo chcemy odkłamać tych, którzy kłamią. Kłamią najzwyczajniej w świecie niektórzy dziennikarze, niektórzy politycy, wmawiając coś, czego nie ma miejsca w województwie lubelskim - powiedział dziś na zwołanej konferencji prasowej Stawiarski.   

- Zakres wsparcia to 14,5 mln złotych dla województwa lubelskiego. Mamy jedną z mniejszych alokacji. To program "miękki". Co to są centra? Dwa pomieszczenia w czterech miastach. W jednym pomieszczeniu jest pracownik, obsługujący centrum, a w drugim są prawnik, nauczyciel, szkolący w zawodach i tłumacz. W salce konferencyjnej grupa ludzi przeprowadzi szkolenia. I to jest to wszystko, co oferujemy dla uchodźców. Tych uchodźców, którzy uciekli z Ukrainą przed grozą wojny, przed bombami - wyjaśniał marszałek województwa lubelskiego.   


Wysokie poparcie dla Stawiarskiego w regionie

Region nie będzie uczestniczył w implementacji paktu migracyjnego, który ma wejść w życie w przyszłym roku i jest w gestii administracji centralnej, natomiast sejmik ma złożyć uchwałę przeciwko przyjmowania nielegalnych imigrantów. Stawiarski w ostatnich wyborach samorządowych do sejmiku w ubiegłym roku uzyskał blisko 54 tys. głosów (21,45 proc.) - najwięcej spośród wszystkich kandydatów.

Z kolei Prawo i Sprawiedliwość odniosło również zdecydowane zwycięstwo, uzyskując 47,17 proc. głosów w regionie, co przełożyło się na 21 mandatów. Wyborcy na ścianie wschodniej poparli bardziej prawicę, niż we wcześniejszych wyborach - stan posiadania PiS poprawił się o 3 mandaty na Lubelszczyźnie.  

To nie nielegalni imigranci, a uchodźcy z Ukrainy

Stawiarski stoi w obliczu medialnej zadymy, tymczasem na władzach województwa lubelskiego spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo i integrację uchodźców. Warto przypomnieć, że od lutego do kwietnia 2022 roku przez Lublin przewinęło się ponad 1,2 miliona obywateli Ukrainy - blisko 138 tysięcy spędziło w mieście przynajmniej jedną noc. W szczytowym okresie w Lublinie mogło przebywać nawet 68 tysięcy uchodźców, wówczas aż 17 proc. mieszkańców miasta.

Obecnie szacuje się, że w Lublinie przebywa około 30 tysięcy obywateli Ukrainy. Z otwartego w czterech miastach centrów integracji skorzystało do tej pory ok. 600 cudzoziemców, z czego większość stanowią uchodźcy ze wschodu. Nie ma to nic wspólnego z paktem migracyjnym, a nawet planem MSWiA na pogłębioną integrację z cudzoziemcami, których ma przyjąć Polska. 


Fot. Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego/screen 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj13 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo