Na targach Hannover Messe 2025 niemieccy naukowcy zaprezentowali system ogrzewania oparty na metalach z pamięcią kształtu. Ma być pięć razy bardziej wydajny od tradycyjnych pomp ciepła i pozbawiony szkodliwych czynników chłodniczych. Czy to przełom w technologii cieplnej?
To urządzenia może zastąpić pompy ciepła
Jak informuje PolskiObserwator.de, podczas trwających targów Hannover Messe 2025 zaprezentowano system oparty na elastokaloryczności – zjawisku, w którym niklowo-tytanowe druty wydzielają ciepło podczas rozciągania, a pochłaniają je po odciążeniu. Brzmi jak naukowa ciekawostka, ale może realnie zmienić rynek ogrzewania.
Nowa technologia działa bez gazów chłodniczych, które są standardem w pompach ciepła i coraz częściej krytykowane są za swój ślad klimatyczny. Co więcej, system wykorzystuje właściwości metali z pamięcią kształtu, przypominając działanie ludzkich mięśni – stąd rosnące zainteresowanie sektora automotive.
Współpraca z przemysłem i duże pieniądze
Pierwsze prototypy już działają, a rozwój technologii wspierają m.in. Volkswagen i inne duże firmy przemysłowe. Niemiecki rząd również widzi w niej przyszłość i przeznaczył ponad 17 mln euro na dalsze badania i wdrożenie.
System może znaleźć zastosowanie zarówno w domach jednorodzinnych, jak i w pojazdach elektrycznych – jako źródło ciepła lub chłodzenia dla baterii. To oznacza, że jego potencjał znacznie wykracza poza klasyczne ogrzewanie budynków.
Ogrzewanie przyszłości – ciche, oszczędne, bezpieczne
Jedną z największych zalet nowego rozwiązania jest znacznie niższe zużycie energii elektrycznej. Według badaczy, technologia może być nawet pięciokrotnie bardziej efektywna niż pompy ciepła. Do tego jest niemal bezobsługowa i cicha, co może być odpowiedzią na częste zarzuty kierowane w stronę tradycyjnych systemów grzewczych.
System jest również skalowalny – może działać jako lokalne źródło ciepła dla jednego pomieszczenia, ale i jako centralne ogrzewanie całego domu.
Co dalej z pompami ciepła?
Pompy ciepła zdominowały rynek OZE w ostatnich latach – głównie dzięki dopłatom i regulacjom klimatycznym. Są dziś standardem w nowym budownictwie i alternatywą dla pieców gazowych. Jednak rosnące ceny energii, problemy z hałasem, a także wątpliwości co do żywotności sprężarek i elementów elektronicznych sprawiają, że wiele osób zaczyna szukać alternatyw.
Technologia elastokaloryczna może być jedną z nich – cichszą, bardziej ekologiczną i tańszą w eksploatacji.
Oczywiście pompy ciepła nie znikają z rynku, jednak niemiecka technologia z metalu pamiętającego kształt może w nadchodzących latach mocno namieszać. To także sygnał dla polskich inwestorów i firm instalacyjnych – warto trzymać rękę na pulsie, bo energetyczna rewolucja dopiero się rozpędza.
MP
Alternatywa dla pomp ciepła, fot. Canva
Inne tematy w dziale Gospodarka