fot. PAP/EPA/Alberto Estevez
fot. PAP/EPA/Alberto Estevez

Lewandowski wbił dwa gole i jest bliski rekordu. Szczęsny na ławce

Redakcja Redakcja Piłka nożna Obserwuj temat Obserwuj notkę 0
Polski napastnik znowu czaruje w Barcelonie. Robert Lewandowski zdobył dwie bramki w meczu FC Barcelony z Sevillą (5:1) i jest bliski pobicia rekordu należącego do Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo. Bramkarz Wojciech Szczęsny przesiedział cały mecz na ławce.

Lewandowski-show. Barcelona miażdży Sewillę

"Polska" Barcelona się nie zatrzymuj! Katalończycy zapewnili sobie triumf z trzynastą w tabeli Sevillą praktycznie już do przerwy, gdy prowadzili 3:0.

Lewandowski trafił do siatki w 24. minucie z rzutu karnego, otwierając wynik, a także w 39. minucie, gdy podwyższył na 3:0. Stojący blisko przed bramką reprezentant Polski zmienił wówczas lekko lot piłki po strzale, jaki oddał Raphinha.

Między jego golami efektowne trafienie z dystansu w 28. minucie zaliczył Pedri - po szóstej w sezonie asyście Lamine Yamala.

"Lewandowski, nie do zatrzymania" - zatytułowała swoją depeszę hiszpańska agencja EFE.

W końcówce meczu, gdy nie było już na murawie polskiego napastnika, dwie bramki dla gospodarzy zdobył rezerwowy Pablo Torre, a Sevilla odpowiedziała tylko (przy stanie 0:4) trafieniem urodzonego we Francji Belga Stanisa Idumbo w 87. minucie.


Polski napastnik bliski pobicia rekordu

Lewandowski z 12 golami zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców Primera Division. O tym, jak wielka jest jego przewaga świadczy fakt, że kolejni zawodnicy mają na koncie... połowę jego dorobku, czyli sześć bramek - Ayoze Perez (Villarreal) i słynny Kylian Mbappe z Realu Madryt.

36-letni napastnik ma również inne powody do satysfakcji. Jeżeli brać pod uwagę dorobek strzelecki w pięciu najlepszych ligach Europy, to Lewandowski - były zawodnik niemieckich klubów Borussii Dortmund i Bayernu Monachium - zaliczył w karierze już 366 trafień (z czego dla BVB 74, a dla Bayernu - 238).

Dzięki temu poprawił o jedno trafienie wynik legendarnego Niemca Gerda Muellera, a lepszy bilans od Polaka mają tylko Argentyńczyk Lionel Messi i Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Co, prawda zagraniczni piłkarze mają dużą przewagę nad naszym rodakiem, ale obaj nie grają już w Europie.

Zestawienie zdobytych przez snajperów bramek widać na poniższej grafice:


Szczęsny przesiedział cały mecz na ławce

Popisy swojego rodaka i przyjaciela oglądał z ławki rezerwowych Szczęsny, który po raz pierwszy był w kadrze meczowej Barcelony.

Trener Hansi Flick już wcześniej zapowiadał, że 34-letni bramkarz znajdzie się w kadrze na niedzielny mecz, lecz nie wyjdzie na boisko w podstawowym składzie.

W piątkowym wywiadzie dla katalońskiej telewizji TV3 34-letni bramkarz podkreślił, że jest gotowy do gry po dwóch tygodniach treningów.

"Cieszę się, że powiedział, iż jest gotowy. Ale nie ma powodu zmieniać bramkarza" - stwierdził przed meczem Flick.

Szczęsny dołączył do "Dumy Katalonii" na początku października po poważnej kontuzji Niemca Marca-Andre ter Stegena. 34-letni Polak wznowił wówczas zakończoną w sierpniu karierę.

W niedzielny wieczór miało miejsce również inne ważne wydarzenie. W końcówce meczu kibice na stadionie olimpijskim Montjuic, gdzie Barcelona występuje obecnie w roli gospodarza, przywitali aplauzem Gaviego. 20-letni hiszpański pomocnik wrócił do gry po prawie rocznej przerwie spowodowanej kontuzją kolana.


Barcelona jest liderem tabeli

Barcelona jest liderem tabeli z 27 punktami. Trzy traci do niej broniący tytułu Real Madryt, który dzień wcześniej pokonał na wyjeździe Celtę Vigo 2:1.

"Dumę Katalonii" czekają w tygodniu dwa ważne spotkania: 23 października z Bayernem Monachium w 3. kolejce Ligi Mistrzów i trzy dni później El Clasico przeciwko Realowi na wyjeździe.

MB

Fot. Robert Lewandowski w składzie Barcelony. Źródło: PAP/EPA/Alberto Estevez

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Sport