Były pracownik Funduszu Sprawiedliwości zdradza kulisy
W środę na posiedzeniu parlamentarnego zespołu ds. rozliczeń PiS były dyrektor departamentu Funduszu Sprawiedliwości w Ministerstwie Sprawiedliwości Tomasz Mraz mówił, że większość konkursów w ramach tego Funduszu była prowadzona "w nierzetelny sposób", a głównym decydentem w tej sprawie był ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Według niego, poprzez nieprawidłowości wiele fundacji i osób pokrzywdzonych przestępstwami - czyli tych, które wedle założeń miały być wspierane z funduszu - nie otrzymało potrzebnego wsparcia.
W sobotę portal tvp.info ujawnił kolejne taśmy prawdy.
Ziobro kontratakuje
Jak dodał, "rodzina" Tuska ma też wielu innych "umoczonych członków", stąd też - jego zdaniem - "kryje swoich, a w zemście atakuje wydatki Funduszu Sprawiedliwości na szpitale, strażaków, klinikę Budzik czy ośrodek pomocy dla matek i dzieci budowany przez Fundację Profeto".
"Ale nie uda mu się wyciszyć 'rodzinnych' afer - Suwerenna Polska złoży wniosek o powołanie zespołu parlamentarnego, aby wyjaśnić, dlaczego po objęciu przez Tuska rządów kryminalno-korupcyjne sprawy bliskich jego ludzi są zamiatane pod dywan" – wyjawił Ziobro.
Mafijne porównania w trendzie
Pisanie przez Zbigniewa Ziobrę o "rodzinie Soprano", to nie pierwsze mafijne porównanie w tej aferze. Premier Donald Tusk uderzył wówczas w Jarosława Kaczyńskiego. "Upadek stulecia? 35 lat temu zostać wybranym przez naród senatorem 'Solidarności', skończyć jako ojciec chrzestny ziobrowego Funduszu Solidarności. Trudno upaść niżej, Jarosławie" – pisał.
Prezes PiS odnosząc się do tego porównania, powiedział: "jeżeli chodzi o ojca chrzestnego, jestem zdecydowanie przeceniany". – Żadnym ojcem nie jestem, ale to nie zmienia faktu, że ten Fundusz może się ze wszystkiego, co robił rozliczyć. Rozliczyć w sposób całkowicie zgody z prawem – dodał.
Afera w Funduszu Sprawiedliwości
Prokuratura Krajowa, która prowadzi śledztwo dotyczące wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości, podała pod koniec marca, że postawiła w tej sprawie zarzuty siedmiu osobom. "Dwóm osobom postawiliśmy zarzut wcześniej, o czym nie informowaliśmy i ja w tym zakresie nic nie powiem. Jest to rzeczywiście ważne dla interesu tego śledztwa" - mówił rzecznik PK prok. Przemysław Nowak w końcu marca.
Mraz, dyrektor departamentu Funduszu Sprawiedliwości w latach 2020-2022, jest jednym z podejrzanych w tym śledztwie. "Złożył bardzo obszerne wyjaśnienia, które poddano analizie i weryfikacji" - przekazywał prok. Nowak.
W końcu marca br. w kilkudziesięciu miejscach w kraju, na polecenie prokuratorów prowadzących śledztwo ws. wykorzystania środków z Funduszu Sprawiedliwości, ABW wraz z prokuratorami prowadziła przeszukania i zatrzymania. Przeszukano m.in. domy b. ministra sprawiedliwości, posła klubu PiS i polityka Suwerennej Polski Zbigniewa Ziobry oraz dom i pokój w hotelu sejmowym b. wiceministra sprawiedliwości, posła klubu PiS Michała Wosia.
MP
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Fot. PAP/Darek Delmanowicz
Czytaj dalej:
Komentarze
Pokaż komentarze (67)