"Nie lubię poniedziałku" – to nie tylko tytuł kultowego polskiego filmu, ale i uczucie, z którym utożsamia się wielu pracowników na całym świecie. Ta poniedziałkowa niechęć łączy się nierozerwalnie ze znanym syndromem niedzieli wieczór. To właśnie wtedy wiele osób odczuwa narastający stres związany z nadchodzącym początkiem tygodnia pracy.
Niechęć przed tygodniem pracy
Aż 46 proc. ankietowanych osób przyznaje się do ogromnego stresu, kiedy zbliża się nowy tydzień pracy. Okazuje się, że to kobiety częściej niż mężczyźni doświadczają negatywnych nastrojów. Interesujące jest, że właściciele własnych firm łatwiej radzą sobie z poniedziałkowym startem, może sekret tkwi w niezależności?
Z badania Top Employer Institute dotyczącego syndromu “niedziela wieczór – wypalenie zawodowe” wynika, że 24 proc. ankietowanych z niechęcią podchodzi do rozpoczęcia pracy w poniedziałek, a 22 proc. przyznało się do uczucia znużenia i smutku, w tym parokrotnie częściej kobiety niż mężczyźni wspomniały o odczuwaniu stresu w każdą niedzielę (23 proc. w porównaniu do 21 proc. u mężczyzn).
W walce z niedzielnymi dylematami i poniedziałkowymi obawami, wielu z nas sięga po Netflixa lub inne serwisy streamingowe (44 proc.). Inni zatapiają się w świecie książek (34%) lub surfują po mediach społecznościowych (28%), a jeszcze inni odreagowują stres poprzez aktywność fizyczną (21%).
Firmy muszą dbać o psychiczny balans pracowników
- Jedynie 10 proc. firm aktywnie angażuje się w dbanie o zdrowie psychiczne i fizyczne swoich pracowników. To alarmujący wskaźnik, który skłania do refleksji nad koniecznością podnoszenia świadomości pracodawców na temat tej kluczowej kwestii. Właśnie dlatego audyty Top Employers są tak ważne. Umożliwiają one identyfikację obszarów wymagających poprawy i stanowią bodziec dla firm do zwiększenia swojego zaangażowania. Dzięki nim mamy szansę realnie wpłynąć na zmiany, dążąc do stworzenia zdrowszego i bardziej wspierającego środowiska pracy - podkreśla Patrik Rendel, Regional Manager DACH & CEE w Top Employers Institute.
Blue Monday - kto wymyślił?
Skomplikowany wzór, nie ma nic wspólnego z nauką i jest pozbawiony matematycznego sensu, przede wszystkim z powodu niezgodności jednostek oraz niemierzalności niektórych składowych, ale Arnall zapewniał, że właśnie dzięki temu obliczeniu od 2005 roku w trzeci poniedziałek stycznia mamy prawo czuć się najsmutniej w całym roku.
Tomasz Wypych
Komentarze
Pokaż komentarze (17)