Premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej w Częstochowie powtórzył, że o rosyjskiej rakiecie, która spadła pod Bydgoszczą dowiedział się pod koniec kwietnia. Innego zdania jest wiceszef MSZ Paweł Jabłoński, który tłumaczył, iż szef rządu pod koniec kwietnia otrzymał informację o odnalezieniu rakiety, a nie o tym, że spadła ona w Polsce.
Informacja o rakiecie nie dotarła do premiera
W lesie koło Bydgoszczy znaleziono rosyjski pocisk manewrujący Ch-55, miał on spaść w grudniu, gdy Rosja prowadziła zmasowany atak na Ukrainę. Polskie służby śledziły obiekt, ale w okolicach Bydgoszczy straciły go z oczu. W środę premier Mateusz Morawiecki powiedział, że o incydencie dowiedział się pod koniec kwietnia.
Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński w RMF FM przekazał, że szef rządu miał na myśli co innego mówiąc, że dowiedział się pod koniec kwietnia. – To jest pewne nieporozumienie, dlatego że premier już kilka dni wcześniej mówił o tym, nawiązując do pewnego incydentu z grudnia. To było w jego wcześniejszej wypowiedzi. A ten jego wczorajszy cytat jest - jak rozumiem - odpowiedzią na pytanie, kiedy się dowiedział o tym, że odnaleziono te szczątki – wytłumaczył.
W czwartek na konferencji prasowej w Częstochowie premier powtórzył jednak wczorajsze słowa i powiedział, że o incydencie dowiedział się pod koniec kwietnia.
"Jestem zwolennikiem kary śmierci"
Premier w Częstochowie został również zapytany o ewentualne zmiany w prawie, które chroniłyby dzieci zagrożone przemocą podkreślił, że polecił Ministrowi Sprawiedliwości zaostrzenie Kodeksu karnego. Dodał, że chodzi zwłaszcza o paragrafy 1 i 2 art. 207 kk, które dotyczą znęcania się.
Zgodnie z obowiązującymi zapisami tego artykułu osoba znęcająca się fizycznie lub psychicznie nad najbliższymi podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat, a jeśli ofiara znęcania jest osobą nieporadną ze względu na jej wiek, stan psychiczny lub fizyczny podlega karze pozbawienia wolności od sześciu miesięcy do lat ośmiu. Z kolei jeśli czyn taki połączony jest ze stosowaniem szczególnego okrucieństwa sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
– Osobiście jestem zwolennikiem tego, aby dla zwyrodnialców, dla morderców z premedytacją, dla recydywistów, którzy mordują z premedytacją - dla zbrodniarzy po prostu - stosować karę śmierci, ale ona jest dzisiaj niestety niemożliwa do zastosowania. Dlatego jestem zdecydowanym zwolennikiem zaostrzenia Kodeksu karnego w tym względzie – mówił premier.
Szef rządu przypomniał, że jeszcze przed tą tragedią minister rodziny Marlena Maląg i wiceminister Anna Schmidt doprowadziły do wzmocnienia zapisów dotyczących przeciwdziałania przemocy domowej, cyberprzemocy i przemocy ekonomicznej oraz "wielu innych działań związanych po prostu z przemocą wobec bezbronnych dzieci".
– Ta tragedia, która porusza mną przeogromnie, musi być dodatkowym bardzo mocnym wstrząsem, który umocni cały system zapobiegania tego typu zbrodniom, bandytyzmom, które niestety zdarzają się i nieodżałowanej pamięci mały, biedny, bezbronny Kamilek został właśnie w ten sposób zamordowany – powiedział premier. Dodał, że według niego "nie ma górnej granicy kary, która byłaby właściwa w takim przypadku".
Pieniądze na stadion dla Rakowa
Konferencja premiera odbywała się na stadionie Rakowa Częstochowa. Z tej okazji Morawiecki pogratulował przedstawicielom klubu sukcesów w ostatnich sezonach i zdobytego w obecnych rozgrywkach mistrzostwa Polski. Jednocześnie zapewnił pomoc w dostosowaniu stadionu Rakowa do wymogów UEFA.
– Postanowiliśmy zainwestować środki państwowe i wesprzeć ten sukces. Zresztą rozmowy zaczęliśmy już kilka tygodni temu, gdy to mistrzostwo nie było jeszcze pewne. Wesprzemy budowę stadionu. Do takiego poziomu, aby mógł służyć klubowi również w rozgrywkach europejskich. Już teraz trzymam kciuki za sukces w Lidze Mistrzów – powiedział.
– Według wstępnego kosztorysu, wstępnej kalkulacji, stadion będzie kosztować od 60 do 70 milionów złotych, przebudowa tego stadionu, zwiększenie liczby miejsc. Z tej puli zdecydowanie ponad połowę, co najmniej ok. 40 milionów, przeznaczymy z budżetu państwa na wsparcie dla Rakowa – dodał.
Bezpłatne orliki
Morawiecki zapowiedział ponadto, że jest zwolennikiem bezpłatnego korzystania z "orlików" - również po upływie 10 lat od ich wdrożenia. Plan był taki, że na okres dekady boiska dla młodzieży utrzymują samorządy. Rząd będzie chciał podtrzymać zasadę bezpłatności korzystania z tych obiektów sportowych.
MP
Czytaj dalej:
Inne tematy w dziale Polityka