Osoby z niepełnosprawnością oraz ich opiekunowie przebywali w Sejmie od 6 marca. Domagają się podwyższenia renty socjalnej do wysokości najniższego krajowego wynagrodzenia, które wynosi 3490 zł brutto. Renta socjalna jest corocznie waloryzowana i od 1 marca 2023 r. wzrosła do 1588,44 zł brutto. Protestujący zaprezentowali obywatelski projekt ustawy o rencie socjalnej, realizujący ich postulat.
Niepełnosprawni opuszczają Sejm
"Przez 19 dni patrzyła na nas cała Polska. Osoby niepełnosprawne są na szarym końcu łańcucha pokarmowego. Spotkaliśmy się ze strony PiS z kompletną znieczulicą, bezdusznością, brakiem współczucia i brakiem szacunku" - powiedziała Hartwich.
Ustawa o podwyższeniu renty socjalnej skierowana do pierwszego czytania
Poinformowała, że obywatelski projekt ustawy w sprawie podwyższenia renty socjalnej został skierowany do pierwszego czytania w Sejmie. "Już dziś zapraszamy wszystkie osoby niepełnosprawne i ich rodziny, osoby wspierające z całej Polski, na pikietę poparcia w dniu procedowania. O terminie państwa powiadomimy" - zapowiedziała Hartwich.
Głos podczas konferencji zabrał też m.in. syn posłanki Jakub Hartwich. "Jest mi wstyd, że moje państwo, mój kraj nie wspiera takich osób jak my, osób słabszych i niepełnosprawnych. Mam nadzieję, że to się w przyszłości zmieni. Uświadomiliśmy społeczeństwo, które mam nadzieję, już się od nas nie odwróci" - powiedział.
Nie doszło do porozumień
Od początku protestu osoby z niepełnosprawnością oraz ich opiekunowie spotkali się m.in. wiceministrem, pełnomocnikiem rządu ds. osób niepełnosprawnych Pawłem Wdówikiem. Podczas rozmów nie udało się jednak dojść obu stronom do porozumienia.
Propozycja jest efektem rozmów kierownictwa resortu z inną grupą protestujących, która jest skupiona w ruchu OzN (Osoby z Niepełnosprawnością).
Poprzedni protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych w Sejmie trwał wiosną 2018 r. Zgłaszali oni wtedy dwa postulaty – zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 zł miesięcznie. Protestujący przekonywali, że zrealizowano wtedy jeden ich postulat – podniesienie renty socjalnej. Po proteście ich uczestnicy, m.in. Iwona Hartwich, otrzymali zakaz wstępu do Sejmu. Hartwich w 2019 r. kandydowała jednak do Sejmu z list Koalicji Obywatelskiej i została wybrana.
(Fot. PAP/Tomasz Gzell)
Czytaj dalej:
Komentarze
Pokaż komentarze (27)