Trójstronne rozmowy w sprawie przystąpienia Finlandii i Szwecji do NATO z Turcją zostały zawieszone. Przyczyna to spalenie Koranu w Sztokholmie – informuje Biełsat TV.
Doniesienia medialne potwierdził minister spraw zagranicznych Szwecji Tobias Billstrom.
Polecamy:
Szwecja zamraża negocjacje z Turcją ws. akcesji do NATO
– Wydarzenia z ostatnich tygodni tymczasowo wstrzymały proces (negocjacji ws. wejścia do NATO między Turcją a Szwecją i Finlandią - red.), ale oczywiście nadal wierzymy, że bez ostatecznego memorandum nie wypełnimy naszej części pracy, więc rząd teraz również wkłada czas i wysiłek w posuwanie procesu do przodu – powiedział minister.
Szwedzki polityk podkreśla, jego kraj jest obecnie bliski wypełnienia wszystkich punktów memorandum o członkostwie w NATO pomiędzy Turcją, Finlandią i Szwecją.
Trwa proces przystąpienia Szwecji do NATO
Nie uległ natomiast zawieszeniu proces przystąpienia Szwecji do NATO.
– Proces przystąpienia do NATO nie został zawieszony. Rząd kontynuuje wdrażanie memorandum pomiędzy Szwecją, Finlandią i Turcją. Ale to do Turcji należy decyzja, kiedy ratyfikować umowę – wyjaśniła rzeczniczka MSZ w Sztokholmie Anna Erhardt.
Napięcia między krajami północnej Europy a Turcją
Napięcia między Turcją a starającymi się o członkostwo w NATO krajami skandynawskimi wzrosły, gdy w drugiej połowie stycznia doszło do spalenia tureckiej flagi, podeptano podobiznę prezydenta Turcji Recep Erdogana i zniszczono Koran. W sobotę 21 stycznia kilkuset Kurdów oraz przedstawicieli organizacji lewicowych demonstrowali w Sztokholmie przeciwko prezydentowi Turcji Recepowi Tayyipowi Erdoganowi oraz wejściu Szwecji do NATO.
Podczas demonstracji niesiono kukłę Erdogana, a także deptano podobiznę tureckiego prezydenta. Padały hasła: "Erdogan do góry nogami! Nie dla NATO, tak dla pokoju" - krzyczano. Uczestnicy nieśli flagi kurdyjskich organizacji YPG oraz YPJ.
W efekcie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan błyskawicznie odpowiedział, że Szwecja nie powinna oczekiwać, że Ankara poprze jej wniosek o akcesję do NATO.
Na tym się nie skończyło. W piątek 27 stycznia duńsko-szwedzki prowokator Rasmus Paludan, założyciel antymuzułmańskiej partii Stram Kurs (Twarda Linia), spalił Koran przed ambasadą Turcji oraz przed meczetem w Kopenhadze. W związku z akcją MSZ Turcji wezwało duńskiego ambasadora.
KW
Czytaj dalej:
Inne tematy w dziale Polityka